Urząd Miasta współorganizował konkurs na danie z… roślin chronionych. „Nie myli się ten, co nic nie robi”

Dodano:
Rośliny Źródło: Pixabay / gsibergerin
Urząd Miejski w Poniatowej współorganizował konkurs kulinarny na „Najsmaczniejszą potrawę regionalną”. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że w regulaminie znalazł się zapis, z którego jednoznacznie wynikało, że przygotowane przez uczestników danie ma powstać z wykorzystaniem co najmniej jednej rośliny chronionej.

W regulaminie konkursu na „Najsmaczniejszą potrawę regionalną” zapisano, że celem kulinarnego plebiscytu jest „przygotowanie dania na bazie, co najmniej jednej chronionej rośliny, występującej w okolicy z danego regionu, który charakteryzuje poszczególne KGW”. Uczestnicy byli zobowiązani także do opisania rośliny chronionej, którą wykorzystali. Konkurs był adresowany do kół gospodyń wiejskich funkcjonujących na terenie województwa lubelskiego.Potrawy miały być oceniane w dwóch kategoriach: danie główne i deser. Powinny być zaprezentowane komisji konkursowej 22 września podczas konferencji KGW w Poniatowej.

„Nie myli się ten, co nic nie robi”

Jak informuje „Dziennik Wschodni”, honorowy patronat nad tą imprezą objęli posłanka do Parlamentu Europejskiego i wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Po nagłośnieniu sprawy, regulamin konkursu został zmieniony. Zamiast „co najmniej jednej chronionej rośliny” w daniu musi się znaleźć „co najmniej jedna roślina dziko rosnąca”. Burmistrz Poniatowej przekazał, że „osoba, która przygotowywała ten regulamin, się pomyliła”. – Nie myli się ten, co nic nie robi – wyjaśniła dziennikarzom „Dziennika Wschodniego” autorka zapisów.

Źródło: Dziennik Wschodni
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...