Miedwiediew stawia „zasadnicze pytanie” w czasie wojny. Chwilę później sam sobie odpowiada

Dodano:
Dimirij Miedwiediew Źródło: Shutterstock / ID1974
Czy wojnę hybrydową, de facto wypowiedzianą naszemu krajowi przez NATO, można uznać za wejście Sojuszu w konflikt z Rosją? – pisze wiceszef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, nazywając to pytanie zasadniczym. Dimitrij Miedwiediew zdecydował sam na nie odpowiedzieć.

Były prezydent Federacji Rosyjskiej na bieżąco komentuje kwestię inwazji na Ukrainę. Skupia się szczególnie na sprawach dotyczących dostaw broni przez państwa NATO. Wielokrotnie krytykował ruchy Zachodu, groził nuklearnym arsenałem, pisał o ignorowaniu Rosji, później z kolei o nadmiernym zainteresowaniu jej działaniami.

Miedwiediew odwołuje się do praw wojny. Uderza w NATO

W ostatnim wpisie odniósł się do tzw. kwestii uzasadnionych celów wojskowych, która – jak wyjaśnił – była w historii ludzkości interpretowana na różne sposoby. „Odmiennie postrzegany jest on w toku obecnego konfliktu z reżimem nazistowskim na Ukrainie. Jest jednak coś wspólnego, co tkwi w zwyczajach wojennych i konwencjach międzynarodowych. Są to zasady postępowania w czasie wojny (ius in bello)- wskazał.

Kodeks, na który powołuje się Miedwiediew to w istocie Prawo konfliktów zbrojnych, nazywane też międzynarodowym prawem humanitarnym lub prawem wojennym. Stanowi on w rzeczywistości zbiór norm zaakceptowanych przez społeczność międzynarodową dotyczących sposobów prowadzenia konfliktów zbrojnych, ochrony ich ofiar oraz uczestników.

Były prezydent Rosji stawia zasadnicze pytanie. Wiemy, jak jest

W kolejnej części wpisu wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji wyjaśnia, co – jego zdaniem – jest dziś uważane za uzasadnione cele wojskowe. W ramach wymienionych reguł prowadzenia wojny są to: wszelkie wojska wroga (legalni i nielegalni kombatanci), którzy nie są oficjalnie wycofani z jego sił zbrojnych; wszelki sprzęt wojskowy i pomocniczy wroga; wszelkie obiekty związane z infrastrukturą wojskową, a także infrastrukturą cywilną, która przyczynia się do realizacji celów wojskowych (mosty, stacje transportowe, drogi, obiekty energetyczne, fabryki i warsztaty, realizujące przynajmniej częściowo zamówienia wojskowe itp.); przywództwo wojskowo-polityczne kraju wroga, a także siły zbrojne innych państw, które oficjalnie przystąpiły do wojny, będących sojusznikami państwa nieprzyjacielskiego, oraz obiekty znajdujące się na ich terytorium – wymieniał.

Miedwiediew postawił też zasadnicze pytanie. Czy wojnę hybrydową, de facto wypowiedzianą naszemu krajowi przez NATO, można uznać za wejście Sojuszu do wojny z Rosją? Czy dostawę ogromnej ilości broni na Ukrainę można uznać za atak na Rosję? – pytał, równocześnie spiesząc z odpowiedzią.

Przywódcy krajów NATO mówią jednym głosem, że ich kraje i cały blok nie są w stanie wojny z Rosją. Ale wszyscy dobrze wiedzą, jak jest w rzeczywistości – odparł.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...