Miał grozić zabójstwem liderom rolników. Sprawa ma drugie dno

Dodano:
Protest rolników na Zakopiance, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Zatrzymany w sprawie rozsyłania pogróżek protestującym rolnikom na granicy jest podejrzany o werbowanie do obcego wywiadu przeciw Polsce.

Od jesieni 2023 roku toczy się śledztwo w sprawie rozsyłania pogróżek do liderów protestów rolniczych na granicy z Ukrainą. Otrzymywali je m.in. szefowie firm transportowych, a także liderzy branżowych organizacji rolników.

Na początku marca w Polsce zatrzymano 26-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o ich rozsyłanie. Po przedstawieniu zarzutów został on aresztowany.

Groźby śmierci pod adresem liderów protestów na granicy

Wirtualna Polska informuje, że jest to pierwszy podejrzany w tym śledztwie. Według śledczych mężczyzna za pośrednictwem komunikatora wysyłał wiadomości, w których groził zabójstwem jednemu z organizatorów protestów na granicy z Ukrainą. To jednak nie wszystko. Oleksandr D. miał oferować obywatelowi Polski pracę na rzecz rosyjskiego wywiadu. Szukał „informatora”, który w zamian za kilkanaście tysięcy euro będzie przekazywał informacje na temat ilości pomocy wojskowej, która przekracza granicę. Jednak jego oferta nie spotkała się z aprobatą.

– Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie nadzoruje śledztwo prowadzone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeciwko obywatelowi Ukrainy podejrzanemu o podżeganie do wzięcia udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział prok. Karol Borchólski z działu prasowego Prokuratury Krajowej.

Zarzut działania na rzecz obcego wywiadu zagrożony jest karą od ośmiu lat więzienia do dożywocia.

Emocje na protestach rolników niejednokrotnie eskalują. W środę 20 marca na rondzie w Łęczycy doszło do niebezpiecznego incydentu. Kierujący busem potrącił protestującego rolnika. Mężczyzna trafił do szpitala. W rozmowie z Onetem przekonywał, że kierowca zrobił to celowo, gdy poszkodowany nagrywał, jak swoim pojazdem niszczy pas zieleni. Drugi z rolników, świadek zdarzenia, wskazał, że „dodał on gazu na maksa i skończyło się to niemal na przejechaniu po nogach kolegi”.

Źródło: Wirtualna Polska
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...