Wieloryb „błądzi” blisko polskiego wybrzeża. Poinformowano Danię i Niemcy
Wodne Ochotnicze Pogotwie Ratunkowe akcji ratunkowej podjęło się 26 lutego. Pomocy wymagał wieloryb – najprawdopodobniej humbak, czyli długopłetwiec oceaniczny (Megaptera novaeangliae). Ssak, który może osiągnąć nawet 17 metrów długości i ważyć 45 ton, zaplątał się w sieci rybackie – o czym WOPR poinformowane zostało przez Urząd Morski w Szczecinie. Oprócz przedstawicieli organizacji i UM na miejsce udała się także straż pożarna i Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa. Obecny był też Błękitny Patrol World Wide Fund for Nature i pracownicy Wolińskiego Parku Narodowego.
„Akcja ratunkowa była niezwykle precyzyjna i dynamiczna” – czytamy.
Odpłynął? Nie. Wieloryb „wciąż błądzi”
Na Facebooku ratownicy zrelacjonowali przebieg interwencji. Najpierw podpłynęli małą łodzią do uwięzionego zwierzęcia i „podczepili splątane sieci rybackie do większej jednostki”. „Już dzięki ich naprężeniu udało się częściowo uwolnić zwierzę” – czytamy. Nie został jednak w pełni osbowobodzony. „Wymagało to bezpośredniego podpłynięcia i ostrożnego rozplatania pozostałych sieci przy pomocy bosaka [drewniany drąg z hakiem i ostrzem – red.]” – opisuje WOPR.
Finalnie, „dzięki szybkiej i profesjonalnej współpracy wszystkich zaangażowanych służb i organizacji, po trwającej ponad godzinę akcji, udało się bezpiecznie uwolnić zwierzę” – czytamy. Humbak raczej nie został ranny. „Odpłynął o własnych siłach!” – pisze organizacja.
Przynajmniej tak początkowo się wydawało, bowiem w sobotę Miasto Świnoujście przekazało, że „humbak, który niedawno został zauważony w pobliżu plaży w Międzyzdrojach, (...) pojawił się w Kanale Piastowskim [który przebiega przez południową część miejscowości – red.]” – informuje zespół prasowy. „Niestety wciąż błądzi – był widziany w różnych miejscach w obrębie kanału” – wskazuje profil MŚ.
Wieloryba ma na oku Polska, ale także Dania i Niemcy
Agnieszka Veljković z biura prasowego WWF Polska – w rozmowie z lokalnym serwisem iswinoujscie.pl – podaje, że i tym razem o wezwano służby. Jednak ich przedstawiciele nie natrafili na Megapterę.
O humbaku w Morzu Bałtyckim wiedzą już służby niemieckie i duńskie. Polska razem z innymi krajami trzyma rękę na pulsie.