Kolejny przełom ws. Czarusia. Matka pięcioraczków z Horyńca: Bardzo chciałam się tym podzielić

Dodano:
Pięcioraczki z Horyńca, Czaruś Źródło: Facebook / Rodzina Clarke
Matka pięcioraczków z Horyńca wstawił film, na którym widać chodzącego Czarusia trzymanego za rękę. „Coś, co wydawało się niemożliwe, powoli staje się rzeczywistością” – skomentowała Dominika Clarke.

„Coś, co wydawało się niemożliwe, powoli staje się rzeczywistością… idę już spać, u mnie druga w nocy, ale bardzo chciałam podzielić się tym filmikiem” – napisała w mediach społecznościowych Dominika Clarke. Widać na nim, jak Czaruś jest trzymany za rączkę i chodzi. Matka pięcioraczków z Horyńca wstawiła również inne nagranie z listopada o tytule: „Brak opieki lekarskiej – jak to wygląda, czyli nasza praca za kulisami”.

„Często spotykamy się z niezrozumieniem i krytyką, wtedy bierzemy głęboki oddech i dalej do przodu. Słyszymy pytania, czemu nie robimy więcej, dlaczego pewnych rzeczy nie pokazujemy od razu – gdy patrzymy, jak nasz Czaruś zmaga się z kolejnym bolesnym ćwiczeniem, najtrudniej jest uwierzyć wtedy, że będzie lepiej – ale właśnie wtedy przypominamy sobie, ile już osiągnął i po co to robimy – dla Czarusia, dla jego szansy na samodzielność i szczęście” – podkreśliła Dominika Clarke.

Pięcioraczki z Horyńca. Dominika Clarke pokazała postępy Czarusia na przestrzeni tygodni

„Warto walczyć dalej, choćby cały świat wątpił lub nie dostrzegał naszego wysiłku. Czaruś uczy nas każdego dnia, czym jest prawdziwa odwaga i siła – jego walka, choć tak pełna bólu, jest też pełna nadziei. Nasza walka jest trudna i pomimo że nie wszystko widać na filmikach, które zamieszczam, nie oznacza to, że tego nie ma. Czasami nie mam czasu przygotować filmu, czasami to zbyt trudny temat – wtedy czekam, aż jestem gotowa” – kontynuowała matka pięcioraczków z Horyńca.

„Dzielimy się tym filmem nie po to, by wzbudzić litość, ale by pokazać prawdę i być może dodać otuchy innym rodzinom w podobnej sytuacji. Z całego serca dziękujemy Wam, że jesteście z nami i kibicujecie naszej walce” – podsumowała Dominika Clarke. Matka pięcioraczków z Horyńca w komentarzu zaznaczyła, że we wrześniu Czaruś jadł z łyżeczki tylko mleko, a „teraz doszły inne konsystencje i coraz więcej smaków”.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...