Dominika Clarke poinformowała, że pięcioraczki z Horyńca kończą dzisiaj dwa lata. „Rozpoczęliśmy ten wyjątkowy dzień w małej gondoli, płynąc w kierunku wschodzącego słońca… I choć to była tylko chwila, wydawało się, jakby czas się zatrzymał. Woda lśniła w porannym świetle, a my – razem, wdzięczni za każdą sekundę, za każdy uśmiech, za tę niezwykłą podróż, którą odbywamy już od dwóch lat” – podkreśliła Dominika Clarke w mediach społecznościowych.
„To właśnie dwa lata temu po raz pierwszy zaprosiłam Was do naszego świata. Od tego momentu poznaliśmy tylu wspaniałych ludzi, którzy każdego dnia są z nami – kibicują, wspierają, śmieją się i wzruszają razem z nami. Dwa ostatnie lata były szalone – pełne wyzwań, ale i niezapomnianych chwil. Razem przeżywaliśmy radości, wzloty i trudniejsze momenty. Razem cieszyliśmy się sukcesami Czarusia i wzruszaliśmy się jego siłą” – kontynuowała matka pięcioraczków z Horyńca.
Pięcioraczki z Horyńca. Dominika Clarke o rocznicy urodzin jej dzieci
„Dziękujemy, że jesteście. Że piszecie, czekacie, śledzicie nasze losy i dzielicie z nami codzienność. Cudownie jest wiedzieć, że po drugiej stronie ekranu są ludzie, dla których jesteśmy ważni. Dziękujemy za każdy komentarz, każdą wiadomość i każdą myśl, którą nam poświęcacie. Dziękujemy za dwa cudowne lata – i za to, że razem z nami piszecie tę historię” – podsumowała Dominika Clarke.
Niedawno matka pięcioraczków z Horyńca scharakteryzowała każde z pięcioraczków. Od urodzenia najmniej problem miała najstarsza Elcia. Głównym problemem z Evie jest z kolei „reagowanie płaczem na wszystko, czego nie lubi”. Arianka natomiast „od początku była pośrodku”. Dominika Clarke poświęciła spory wpis problem zdrowotnym Czarusia. Nie zapomniała także o Henrym, który zmarł chwilę po porodzie.
Czytaj też:
Pięcioraczki z Horyńca miały niespodziewanego „gościa”. „Czarny osobnik”Czytaj też:
Matka pięcioraczków z Horyńca przerwała milczenie po ostatniej aferze. „Robi się po prostu niemiło”
