Śledztwo w sprawie posła Adama Gomoły. Rok później więcej pytań niż odpowiedzi

Dodano:
Poseł Adam Gomoła Źródło: Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu
Mija rok od momentu, pojawienia się doniesień o możliwych nieprawidłowościach w kampanii samorządowej Polski 2050. Sprawa, która rozpoczęła się od stenogramu podsłuchanej rozmowy, wciąż pozostaje w toku, a Prokuratura Okręgowa w Opolu nie spieszy się z jej zakończeniem. Co wiemy po dwunastu miesiącach?

Wszystko zaczęło się w marcu 2024 roku, kiedy portal nto.pl opublikował stenogram rozmowy, w której Gomoła rzekomo instruował jednego z kandydatów w nadchodzących wyborach samorządowych, w jaki sposób ma ominąć limit finansowania kampanii wyborczej. W rozmowie miała paść propozycja wpłacenia 20 tysięcy złotych na konto prywatnej firmy. Co więcej, firma ta miała być powiązana z bliską współpracowniczką posła, szefową sztabu partii Szymona Hołowni na Opolszczyźnie. To wywołało burzę w Polsce 2050.

Reakcja była natychmiastowa. Poseł Gomoła, reprezentujący koalicję „Trzecia Droga” i należący do klubu parlamentarnego Polski 2050, został zawieszony zarówno w klubie, jak i w partii. Był to ruch mający na celu zdystansowanie się partii od sprawy i ochronę wizerunku formacji. Wkrótce potem Prokuratura Okręgowa w Opolu wszczęła śledztwo, które miało wyjaśnić, czy doszło do naruszenia prawa.

Mija rok od rozpoczęcia śledztwa. Prokuratura nie przesłuchała posła

Prokuratura zajęła się sprawą w ramach art. 506 pkt 7 Kodeksu Wyborczego, który odnosi się do nieuprawnionych działań w sprawach finansowych komitetów wyborczych. Chodziło o podejrzenie, że poseł mógł zaangażować się w proceder niezgodny z zasadami finansowania kampanii – a konkretnie, że środki na kampanię mogły być kierowane w sposób nieprzejrzysty i nielegalny.

Jak informuje „Wprost” rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, prokurator Stanisław Bar od marca 2024 roku śledczy podjęli szereg działań. Przesłuchano ponad 20 świadków. Jednak, co zaskakujące, sam Adam Gomoła nie był dotychczas przesłuchiwany.

– Śledztwo toczy się w sprawie tj. nikomu nie przedstawiono w nim zarzutów. Z udziałem posła na Sejm RP Adama Gomoły nie wykonywanych dotychczas żadnych czynności procesowych. Do chwili obecnej przesłuchano ponad 20 świadków – przekazuje „Wprost” prokurator Stanisław Bar.

Afera posła Gomoły. Co ustalono?

Prokuratura Okręgowa w Opolu nie ujawnia szczegółów dotyczących zebranych dowodów ani tożsamości przesłuchanych świadków. Wiadomo jedynie, że dochodzenie ma potrwać co najmniej do 15 kwietnia bieżącego roku. Ta data nie jest jednak ostateczna – jeśli śledczy uznają, że potrzebują więcej czasu, mogą ją przedłużyć.

Brak zarzutów po roku dochodzenia może sugerować dwa scenariusze. Po pierwsze, dowody – w tym kluczowe nagrania – mogą być niewystarczające, by postawić komukolwiek zarzuty. Po drugie, śledztwo może być na tyle skomplikowane, że wymaga dalszej weryfikacji.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...