Rosyjskie oddziały coraz bliżej granic NATO. Moskwa chce kontrolować przesmyk suwalski?
Przesmyk suwalski, nazywany militarną „piętą achillesową Europy”, jest kluczowy strategicznie. Gdyby został zaatakowany przez Rosję, NATO byłoby w stanie zaopatrywać państwa bałtyckie jedynie drogą morską przez Morze Bałtyckie. Wynika to z tego, że Rosja zapewniłaby sobie bezpośredni dostęp do Bałtyku poprzez Białoruś oraz rosyjską enklawę kaliningradzką.
Moskwa gromadzi wojska. Czy przesmyk suwalski jest zagrożony?
Według analiz manewry wojskowe Rosji i Białorusi „Zapad 2017” oficjalnie mające na celu „doskonalenie współpracy wojskowej w ramach białorusko-rosyjskiej regionalnej grupy wojsk w celu obrony państwa związkowego”, były faktycznie postrzegane jako symulacja ofensywnych działań wojennych.
Scenariusz manewrów obejmował obronę przed atakiem fikcyjnych państw, co – w opinii wielu ekspertów – mogło stanowić przygotowanie do realnych operacji militarnych w regionie. Ćwiczenia te oceniano również jako demonstrację siły i gotowości militarnej Rosji w obliczu rosnących napięć z Zachodem.
Rosyjskie zbrojenia. Miliardy dla armii
Rosja intensywnie inwestuje w modernizację swoich sił zbrojnych. Jak podaje Onet, rosyjski budżet wojskowy w 2024 roku, skorygowany o siłę nabywczą, wyniósł 462 mld dolarów według danych Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych. Chociaż łączny budżet państw europejskich na cele wojskowe jest podobny, Rosja przeznacza na zbrojenia prawie jedną trzecią swoich całkowitych wydatków rządowych. Dzięki temu Moskwa utrzymuje znaczącą przewagę militarną w regionie.
Dane satelitarne potwierdzają, że rosyjskie siły są rozmieszczone na północ od krajów bałtyckich, około 250 km na wschód od Helsinek. Lokalizacja ta umożliwia Rosji szybkie reagowanie i przeprowadzenie operacji wojskowych wymierzonych bezpośrednio w przesmyk suwalski.
Strategiczne cele Moskwy
Kontrola nad przesmykiem suwalskim to strategiczny cel Moskwy. Utrzymanie tego obszaru daje Rosji cenną kartę przetargową możliwą do wykorzystania przy stosunkowo niewielkim wysiłku – zarówno gospodarczym, jak i dyplomatycznym.
Zdobycie kontroli nad przesmykiem umożliwiłoby Rosji odcięcie państw bałtyckich od reszty sojuszników NATO, co znacznie utrudniłoby ich obronę oraz dostawy zaopatrzenia. Taka sytuacja mogłaby zmusić NATO do negocjacji na warunkach korzystnych dla Moskwy, wzmacniając tym samym jej pozycję na arenie międzynarodowej.
Reakcja NATO. Czy jest plan obrony?
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony Rosji NATO opracowało nowe plany obrony, które zakładają „odstraszanie i zapobieganie” agresji rosyjskiej oraz zagrożeniom ze strony organizacji terrorystycznych.
Sojusz podzielił swoje terytorium na trzy obszary: północnoatlantycki, środkowoeuropejski oraz południowy (obejmujący Morze Czarne i Śródziemne). Każdy z tych regionów ma odmienne uwarunkowania i problemy, dlatego plany obronne są dostosowane indywidualnie.
Kluczowym elementem nowych planów obronnych NATO jest utworzenie sił szybkiego reagowania liczących 300 tys. żołnierzy, zdolnych do działania w ciągu zaledwie 30 dni. Wprowadzono także zmiany w łańcuchu dowodzenia, mające na celu zwiększenie efektywności i szybkości odpowiedzi na potencjalne zagrożenia.
Problemem pozostaje jednak postawa Stanów Zjednoczonych – jednego z najważniejszych członków NATO.