Ukryta norma w marketingu. 83 proc. specjalistów wskazało na ten problem

Dodano:
Firma Źródło: Shutterstock / Jirapong Manustrong
Firmy powinny przestać traktować marketing jak dział operacyjny – i zacząć budować go jako centrum kompetencji, z którego korzysta cały biznes. Z odpowiednimi ramami, zasobami i zaufaniem.

W wielu firmach marketing funkcjonuje jak małe centrum operacyjne: tu prezentacja dla zarządu, tam szybki post na social media, zamówienie na gadżety, organizacja sesji zdjęciowej, korekta ogłoszenia rekrutacyjnego.

Gdy ktoś nie wie, do kogo zgłosić nietypowe zadanie – wysyła je do marketingu. Właśnie dlatego w przeprowadzonym badaniu „Marketing w praktyce: jak naprawdę wygląda nasza codzienność?”, aż 83 proc. specjalistów wskazało, że wykonuje regularnie zadania spoza zakresu marketingu, a ponad 60 proc. czuje się przeciążonych.

To nie jest pojedynczy przypadek. To ukryta norma.

Brzmi znajomo? To znaczy, że czas na nowe ramy

Nawyk traktowania marketingu jako działu usługowego nie wziął się znikąd – to efekt lat postrzegania go jako „dodatku” do sprzedaży. Ale dziś sprzedaż bez marketingu to jak silnik bez paliwa. W świecie, w którym klienci mają wybór, a konkurencja produkuje dziesiątki treści dziennie, nachalne komunikaty już nie działają. Działa strategia. Działa marka. Działa spójność.

Marketing nie może być zatem działem wykonawczym. Powinien być partnerem w projektowaniu całej ścieżki klienta – od strategii biznesowej, przez rozwój produktów, aż po social media i tone of voice. Powinien mieć wpływ na decyzje o tym, co firma robi i dla kogo – nie tylko, jak to komunikuje.

Czego naprawdę potrzebują dziś zespoły marketingowe?

Badanie przeprowadzone przez Sztukę Pracy na ponad stu specjalistkach i specjalistach pokazało, że marketingowcy doskonale wiedzą, gdzie są problemy.

Źródło: Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...