Sikorski poruszył Davos. Te słowa wywarły wrażenie
W Davos trwa Międzynarodowe Forum Ekonomiczne. W trakcie „Ukraińskiego śniadania” głos zabrał Radosław Sikorski. Przemówienie szefa MSZ zostało bardzo ciepło przyjęte przez zgromadzonych. – Po oddaniu hołdu ukraińskim żołnierzom chciałbym go oddać ukraińskim cywilom, którzy przechodzą teraz piekło wojny – powiedział polityk KO, a po chwili rozległy się brawa.
Sikorski w Davos: Putin to nie jest człowiek pokoju
W dalszej części swojego wystąpienia Radosław Sikorski wyraził nadzieję, że specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff ma rację, kiedy mówi, że jesteśmy coraz bliżej pokoju w Ukrainie.
Minister spraw zagranicznych podkreślił, że „sprawiedliwe rozwiązanie wymaga wywarcia presji na agresora, a nie ofiarę, a także zapewnienia Ukrainie trwałych granic możliwych do obrony”. – Jeśli w wyniku porozumienia, które mam nadzieję, zostanie zawarte, Ukraina nie uzyska granic umożliwiających obronę, zasiejemy ziarno kolejnej wojny -podkreślił.
Polityk KO zaznaczał, że „niezwykle ważne jest w tym kontekście zrozumienie, że wbrew temu, do czego próbuje przekonywać rosyjska propaganda, Władimir Putin nie jest człowiekiem pokoju”.
Sikorski o Ukrainie w Davos. Poruszające słowa
Radosław Sikorski w swoim przemówieniu wspomniał ponadto o aktualnych trudnych warunkach, które panują w Ukrainie. Gdy w Davos trwa forum, Rosja nadal przeprowadza zmasowane ataki wymierzone w infrastrukturę energetyczną, co wywołuje kryzys w wielu miastach. Z powodu zimna Kijów od 9 stycznia opuściło już ok. 600 tys. osób, wiele tysięcy mieszkań pozostaje bez prądu.
– Mieszkańcy są zależni od lokalnych ciepłowni, które dostarczają im ciepło i prąd. Gdy brakuje ciepła i prądu, trzeba spuszczać wodę z kaloryferów, a wtedy ich domy stają się niezdatne do zamieszkania. Teraz mamy exodus z głównych ośrodków miejskich, w tym z Kijowa. Ci ludzie niczym na to nie zasłużyli. Celowe atakowanie infrastruktury cywilnej jest zbrodnią wojenną. Władimir Putin nie jest człowiekiem pokoju – powiedział szef MSZ.