MEN ma nowy pomysł na edukację zdrowotną? „Nowacka rozważa ten apel”
Edukacja zdrowotna to nieobowiązkowy przedmiot, który pojawił się w polskich szkołach 1 września 2025 r. Uczestniczy w nim ok. 30 proc. uprawnionych uczniów. Katarzyna Lubnauer przekazała, że najniższa frekwencja została odnotowana w szkołach ponadpodstawowych.
Edukacja zdrowotna obowiązkowa? Jasny komunikat MEN
– W tej chwili siatka godzin jest dość mocno przeładowana – powiedziała na antenie Radia Kielce wiceszefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej ocenie decyzja o wypisywaniu się z zajęć nie wynika z krytycznej oceny podstawy programowej przedmiotu, tylko tego, że skoro jest to przedmiot nieobowiązkowy, to uczniowie nie chcą dokładać sobie zajęć.
– Mamy bardzo zdecydowany apel Naczelnej Izby Lekarskiej, że edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa. Minister Barbara Nowacka bardzo poważnie rozważa ten apel i będziemy dążyć do tego, aby ten przedmiot stał się obowiązkowy – przekazała Katarzyna Lubnauer. Jak dodała, na zajęciach poruszane są zagadnienia, które dotyczą takich kwestii jak cyberprzemoc, zdrowie psychiczne czy profilaktyka.
Nowy przedmiot wróci w innej formie? „Różne elastyczności”
W ostatnim czasie pojawiły się spekulacje, że edukacja zdrowotna może powrócić w nowej formule i być może z programu zostaną wyeliminowane zagadnienia dotyczące seksualności. – Na pewno nic z edukacji zdrowotnej nie zniknie, bo wszystkie treści – o tym też m.in. rozmawialiśmy z NIL, są po pierwsze niezbędne, a po drugie zdrowie seksualne to też jest część naszego zdrowia – podkreśliła Katarzyna Lubanuer.
– Jesteśmy gotowi na różne elastyczności, jeśli chodzi o kwestie organizacji tych lekcji, szanując również prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swojego dziecka – podsumowała wątek wiceszefowa MEN.