Kaczyński wycofa się z głośnej decyzji? Sensacyjny scenariusz wisi w powietrzu

Dodano:
Jarosław Kaczyński, Przemysław Czarnek Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jarosław Kaczyński wskazał, że kandydatem PiS na premiera jest Przemysław Czarnek. Nie brak głosów, że prezes PiS może ostatecznie zmienić zdanie.

Aby uspokoić nastroje w szeregach PiS i skupić uwagę mediów na przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, Jarosław Kaczyński postanowił ogłosić nazwisko kandydata partii na premiera. Decyzją prezesa PiS został nim Przemysław Czarnek. Wbrew wcześniejszym spekulacjom, że Jarosław Kaczyński po raz kolejny postawi na manewr Nawrockiego, wybrany został przedstawiciel najbardziej radykalnego skrzydła w PiS.

Kaczyński wymieni Czarnka? Ekspert przewiduje możliwy scenariusz

W efekcie pojawiły się pytania, czy nie jest to jedynie sposób na odwrócenie uwagi od wewnętrznych konfliktów w PiS a na ostatniej prostej przed wyborami dojdzie do wymiany kandydata na premiera.

– Jarosław Kaczyński bardzo wyraźnie postawił na frakcję i podejmując taką decyzję, mówi "maślarzom": jeśli twierdzicie, że musimy postawić na prawicową wyrazistość, pokażcie, że to faktycznie działa. Jeśli ich koncepcje się nie sprawdzą, do wyborów jest dość czasu, by wymienić kandydata na premiera i przedstawić trochę inny, np. bardziej umiarkowany wizerunek partii – ocenił prof. Wojciech Rafałowski, badacz kampanii wyborczych w rozmowie z „Newsweekiem”.

Czarnek kandydatem PiS na premiera. Kaczyński zmieni decyzję?

Ekspert zaznaczył, że nie przywiązywałby się jeszcze do myśli, że Przemysław Czarnek, nawet gdyby PiS miało po następnych wyborach większość, faktycznie zostanie premierem. – Być może tym założeniem będą się teraz kierować Morawiecki i jego ludzie, zanim wykonają bardziej gwałtowne ruchy – dodał.

Według prof. Wojciecha Rafałowskiego kandydatura byłego ministra edukacji odpowiada wyłącznie na problemy elektoratu Grzegorza Brauna, ewentualnie Krzysztofa Bosaka, niezależnie od tego, jak bardzo są nieugruntowane w wiedzy naukowej — jak np. to, co polityk PiS mówił o energii odnawialnej.

Ekspert zaznaczył, że kandydatura Przemysława Czarnka może być pewnym prezentem dla koalicji 15 października i zmobilizować ten elektorat, jednak jest tutaj jeden haczyk.

– Jeśli rząd liczy, że utrzyma władzę, wyłącznie strasząc PiS-em, to może się przeliczyć. Bo jeśli w 2027 r. z jednej strony będzie Czarnek ze swoją retoryką, a z drugiej ministra Kotula tłumacząca, dlaczego ciągle nie ma związków partnerskich, to efektem może być apatia progresywnego elektoratu – wyjaśnił.

Sondaż. Kaczyński wymieni Czarnka?

O to, czy Przemysław Czarnek faktycznie zostanie kandydatem PiS na premiera, zapytaliśmy Polaków. Z sondażu przeprowadzonego przez SW Research dla „Wprost” wynika, że w taki scenariusz wierzy 32,4 proc. ankietowanych.

Więcej, bo aż 35 proc. respondentów podchodzi sceptycznie do decyzji Jarosława Kaczyńskiego i stoi na stanowisku, że były minister edukacji u progu właściwej kampanii wyborczej zostanie zastąpiony przez innego kandydata. Ponadto, 32,6 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.

– Rozumiem, że mamy do czynienia z prorokami. To jak proroctwo tak orzekło, to może tak będzie. Sprawa jest bardzo prosta. Jak wygramy te wybory, to premierem będę, jak przegramy te wybory, to premierem nie będę. To jest zupełnie jasne – komentował w rozmowie z „Wprost” Przemysław Czarnek.

Źródło: Newsweek
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...