Rosja reaguje na porażkę Viktora Orbana. Padły wymowne słowa
Dmitrij Pieskow wygłosił 13 kwietnia oświadczenie dotyczące wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Po 16 latach władzę stracił wspieranych przez Rosję Viktor Orban. Większość w parlamencie uzyskała teraz partia Tisza, której liderem jest polityczny przeciwnik dotychczasowego premiera Peter Magyar.
Rosja: Szanujemy ten wybór
– Węgrzy dokonali wyboru. Szanujemy ten wybór. Liczymy na kontynuację naszej bardzo pragmatycznej współpracy z nowymi władzami Węgier. Usłyszeliśmy oświadczenia, zwłaszcza dotyczące gotowości do podjęcia dialogu. Oczywiście będzie to korzystne zarówno dla Moskwy, jak i Budapesztu. Jakie działania podejmie nowe kierownictwo Węgier? Cóż, sądzę, że musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na rozwój sytuacji. – przekazał rzecznik prezydenta Rosji.
Moskwa o współpracy z Europą
Pieskow przekonywał również, że Moskwa jest zainteresowana „budowaniem dobrych stosunków zarówno z Węgrami, jak i ze wszystkimi krajami europejskimi”. – Wiemy, że niestety obecnie nie ma wzajemności ze strony krajów europejskich, ale Rosja jest otwarta na dialog – dodał.
Moskwa o wojnie w Ukrainie
Zdaniem Pieskowa wybory na Węgrzech nie wpłyną na wojnę w Ukrainie. – Nie sądzę, aby miało to jakikolwiek związek z perspektywami rozwoju konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. To raczej odrębne procesy. Dlatego nie dostrzegam tu żadnego związku – stwierdził.
Do tych słów odniósł się były wiceminister spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko. „Pieskow najwyraźniej nie słyszał o blokowaniu przez Orbana wsparcia finansowego dla Ukrainy” – skomentował polityk.
Przypomnijmy, w marcu premier Węgier zablokował uruchomienie 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy z Unii Europejskiej. Jak mówił wówczas premier Donald Tusk może ona być decydująca w wojnie Ukrainy z Rosją i może „przeważyć o bezpieczeństwie naszego regionu, szczególnie Polski”.