Zadziwiający apel w TV Republika. Widzowie nie kryli zdumienia

Dodano:
Miłosz Kłeczek apeluje o wsparcie dla TV Republika Źródło: Shutterstock / ArtStudio
Miłosz Kłeczek w Telewizji Republika apelował do widzów o wsparcie finansowe. Przekonywał, że bez dodatkowych środków stacja przestanie istnieć.

Tomasz Sakiewicz, szef TV Republika, wielokrotnie zwracał się do widzów z apelem o wsparcie. – Ten program ogląda 0,5 mln ludzi, a na YouTube będzie pewnie drugie tyle. To całkowicie wystarczy, żeby utrzymać Republikę. Jak dosłownie każdy się zaangażuje, to damy radę – mobilizował widzów stacji.

TV Republika ma problemy finansowe. Jest apel o wsparcie.

Apel redaktora naczelnego postanowił powtórzyć Miłosz Kłeczek. Prezenter zwrócił uwagę na niepokojącą sytuację finansową stacji. Jak mówił na antenie, oglądalność rośnie, ale nie przekłada się to na wsparcie widzów. W pewnym momencie nie krył obaw, że bez wpłat dalsze funkcjonowanie telewizji może być zagrożone. – Szanowni państwo, wykresy oglądalności nam rosną, tylko jeden wykres nam nie rośnie – stwierdził na wizji.

W dalszej części programu pokazał widzom wykres na ekranie telefonu, wskazując na wyraźną różnicę między rosnącą oglądalnością a słabszym wynikiem finansowym. – Ta kreska słabo, fatalnie – ta fioletowa kreska, czyli wsparcie dla Telewizji Republika. Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy – przyznał.

Miłosz Kłeczek przypomniał, że wcześniejsze apele przyniosły chwilową poprawę. – Wczoraj apelowaliśmy z prezesem i ta przerywana linia, która popłynęła w górę, to za wczoraj wynik. Ekstra państwo zareagowali. A dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa, mówiąc kolokwialnie – mówił.

– Proszę zeskanować ten QR-kod, proszę wspierać naszą telewizję. Proszę państwa, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić, ale bez państwa wsparcia niestety nie będę miał się z kim kłócić i o co kłócić – dodawał.

Miłosz Kłeczek apeluje o wsparcie do widzów TV Republika

Jak zaznaczył, kolejne minuty programu miały pokazać efekty mobilizacji widzów. – Jeszcze kilka minut programu, może będę widział efekty tej współpracy naszej – mówił. – Ta fioletowa linia poszybuje w górę bardzo serdecznie. O to proszę i proszę o państwa mobilizację pełną. Ja się mobilizuję każdego dnia – dodał.

Po kilku minutach Kłeczek poinformował, że jego apel przyniósł efekt i sytuacja na wykresie się poprawiła. W studiu część gości zareagowała na tę prezentację rozbawieniem. – Ale bez kasy was tu nie będę zapraszał, bo nie będzie programu. Jesteśmy w trudnej sytuacji: albo się wyratujemy, albo nie – ripostował prezenter.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...