CBA wkroczyło do resortu środowiska. Hennig-Kloska tłumaczy

Dodano:
Paulina Hennig-Kloska Źródło: PAP / Paweł Supernak
CBA weszło do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Głos w tej sprawie zabrała szefowa resortu, Paulina Hennig-Kloska.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do Ministerstwa Klimatu i Środowiska i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

CBA w resorcie środowiska. Kontrola dokumentów

CBA zabezpieczyło dokumentację związaną z programem „Czyste Powietrze” od 1 czerwca 2021 roku. Równolegle dokumentów zażądało również Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Resort miał zgłaszać zastrzeżenia do dokumentacji przekazywanej w sprawie unijnych rozliczeń, a część płatności z Komisją Europejską miała zostać czasowo wstrzymana do wyjaśnienia nieprawidłowości. Dziania CBA prowadzone są na zlecenie Prokuratury Europejskiej.

Śledczy analizują przede wszystkim zmiany wprowadzone jeszcze w poprzednich latach – w tym mechanizm prefinansowania oraz zniesienie limitów kosztów inwestycji.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska potwierdziło działania służb. Rzecznik resortu Marek Pogorzelski wskazał, że postępowanie dotyczy możliwych nieprawidłowości przy opracowaniu i wdrażaniu zasad programu. Według resortu, w całym kraju toczy się obecnie około 700 postępowań dotyczących nadużyć w programie – część z nich z udziałem Prokuratury Europejskiej i policji.

Hennig-Kloska zabrała głos. „Musieliśmy uszczelnić system”

Do sprawy odniosła się ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. – Program bardzo dynamicznie się zmieniał, jego zasady funkcjonowania, ale też dynamika udzielania wniosków o dofinansowanie, udzielania dofinansowań i realizowanych inwestycji – mówiła na konferencji prasowej.

Szefowa resortu przypomniała, że w 2024 roku wprowadzono pierwsze istotne korekty: obowiązkowe podpisy beneficjentów na wnioskach o wypłatę, zasadę, że tylko jeden beneficjent może termomodernizować jeden budynek oraz obowiązkowe audyty inwestycji. W jej ocenie były to działania konieczne, by ograniczyć ryzyko kolejnych wyłudzeń.

Program wstrzymano. I przebudowano

Najbardzej radykalnym krokiem – jak podkreśliła – było czasowe wstrzymanie programu w listopadzie 2024 roku i jego gruntowna przebudowa. Decyzję uzasadniano koniecznością „naprawy systemu w całości”, a nie jedynie jego korekt.

– Uznaliśmy wtedy, że nie da wymieniać się kół w jadącym samochodzie, że program musi być gruntownie przebudowany. Pod ogromną presją opinii publicznej podjęliśmy tę decyzję wbrew wielu odmiennym oczekiwaniom ekspertów, bo to jest ważny społecznie program, który pozwala wychodzić z ubóstwa energetycznego polskim rodzinom o niższych dochodach. Pozwala nam też wprowadzać zmiany, które mają poprawiać jakość powietrza, odchodząc od najbardziej zanieczyszczających paliw kopalnych, w tym węgla używanego w domach prywatnych – mówiła.

Program został następnie wznowiony w drugim kwartale kolejnego roku, już w nowej formule. Wśród wprowadzonych zmian znalazło się między innymi przywrócenie limitów kosztów, które wcześniej – jak argumentuje resort – miały sprzyjać zawyżaniu cen usług i materiałów.

1400 punktów wsparcia. „Kolejki rozładowane”

Hennig-Kloska poinformowała również, że w całej Polsce działa obecnie około 1400 punktów obsługi beneficjentów, które mają „wspierać polskie rodziny, by przeprowadzały te inwestycje w sposób bezpieczny”.

– Dzisiaj mogę też pochwalić się z państwem dobrą wiadomością, żeśmy rozkolejkowali tak zwane wnioski o płatność. Często na komisjach sejmowych, komisjach ochrony środowiska rozmawialiśmy o kolejkach w obsłudze wniosków o płatność. One faktycznie miały miejsce – mówiła ministra.

Jak wyjaśniała, każda faktura była szczegółowo sprawdzana, by chronić zarówno budżet publiczny, jak i samych beneficjentów przed ryzykiem utraty środków, gdyby unijne instytucje zakwestionowały rozliczenia, „a polskie rodziny byłyby narażone na oddawanie grantów”.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...