Zwrot ws. przyszłości TVN. Ten scenariusz zmienia wszystko
Paramount Skydance jest o krok od przejęcia Warner Bros. Discovery. W Polsce transakcja wzbudza ogromne emocje, ponieważ do WBD należy TVN. W efekcie pojawiło się mnóstwo pytań i wątpliwości, jakie losy mogą czekać polską stację. Szczególnie, że właściciele Paramount Skydance – rodzina Ellisonów – są bliski związani z amerykańską administracją.
Dowodem jest chociażby ostatnia kolacja, podczas której uhonorowano Donalda Trumpa. Ponadto, po przejęciu stacji CBS News, Ellisonowie wprowadzili szereg zmian kadrowych i programowych, które sprawiły, że stacja znacząco złagodziła krytykę wobec obecnych władz USA. Rewolucja doprowadziła do ogromnego odpływu widzów.
Nowy właściciel TVN. Jaki los czeka polską stację?
Prof. Alicja Jaskiernia z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła, że w kontekście TVN decyzje biznesowe będą zależały od opłacalności, ale także od regulacji i stanowiska państwa. – Logika biznesowo-korporacyjna nakazywałaby raczej trzymać się obecnej linii TVN24 ze względu na cenną dla reklamodawców grupę odbiorców. Wyniki finansowe stacji są niezłe, a koncesja wygasa dopiero po 2030 r. Z drugiej strony te same przesłanki ekonomiczne mogą skłonić Davida Ellisona do wystawienia TVN na sprzedaż – stwierdziła w rozmowie z PAP.
Jednocześnie ekspertka zwraca uwagę na fakt, że polski rząd posiada narzędzia prawne pozwalające blokować zmiany właścicielskie w strategicznych mediach. W 2024 roku zdecydowano o wpisaniu m.in. TVN i Polsatu na listę podmiotów objętych ochroną inwestycyjną. – Ustawa ta zakłada weto w przypadku zmian właścicielskich w TVN i Polsacie. Pozostaje pytanie: czy rząd będzie je chciał zastosować wobec amerykańskiego właściciela? – zastanawiała się.
TVN jak polski Fox News?
Według prof. Jaskierni wszelkie zmiany, nawet jeśli zajdą, nie będą natychmiastowe. – Nie zakładałabym przekształcenia TVN24 w polski Fox News. Na rynku informacyjnym jest już dość prawicowych mediów, Republika i Kanał Zero w taką właśnie formułę z naddatkiem się wpisują. Lojalna grupa widzów TVN24 w razie jego zmiany mogłaby odpłynąć do TVP lub Polsatu, co z biznesowego punktu widzenia jest niepożądane – tłumaczyła.
– Odmieniony TVN24 stałby się albo medium „zerowym”, czyli „dla nikogo”, albo – w przypadku ekstremalnego skrętu w prawo – konkurencją dla Republiki. Mielibyśmy do czynienia z zachwianiem proporcji w komunikacyjnym systemie telewizyjnym – czyli zbyt wiele mediów na prawicy, z „neutralnym” Polsatem i „waniliowym” TVP” – dodawała.
Ekspertka zaznaczyła również, że „nawet zmiany kierunkowe TVN nie muszą znacząco wpłynąć na polską scenę polityczną w najbliższym czasie”. – Po pierwsze, zmiany w polskim segmencie nowej korporacji nie nastąpią tak szybko. Korporacyjne młyny nie mielą w takim tempie, a Polska jest na odległym planie. Po drugie, telewizja nie jest dziś głównym źródłem informacji, pluralizm debaty politycznej nie jest więc szczególnie zagrożony – podsumowała.