Tajemnicze zaginięcie Polki na Majorce. Hiszpańska policja sprawdziła hotele
33-letnia Anna Wilska od kilku tygodni jest poszukiwana przez hiszpańską i polską policję. Kobieta zaginęła na Majorce niedługo po tym, jak zgłosiła miejscowym funkcjonariuszom kradzież dokumentów i telefonu.
Polka wyjechała do Hiszpanii w listopadzie 2025 roku. Wcześniej przez około 10 lat mieszkała w Hamburgu. Jak relacjonują jej bliscy, wszystko wskazywało na to, że układa sobie życie na nowo.
Przełom nastąpił w kwietniu. Anna Wilska została okradziona na plaży Can Pere Antoni w miejscowości Palma de Mallorca. – Hiszpańska policja potwierdziła nam, że pani Anna Wilska 14 kwietnia złożyła zawiadomienie na posterunku policji, że zostały jej skradzione dokumenty i telefon – powiedziała dziennikarzom Faktu Anna Osińska z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.
Tajemnicza wiadomość. Kontakt nagle się urwał
Kilka dni po kradzieży, kobieta odezwała się jeszcze do bliskich. 17 kwietnia wysłała wiadomość z konta obcego mężczyzny.
„Hi Kamil, Ania Wilska tutaj. Możesz proszę powiedzieć Kini, bo nie mogę do niej napisać, bo ma konto prywatne, żeby skontaktowała się z moją siostrą. Jestem w Hiszpanii i zostałam okradziona na plaży. Nie mam telefonu ani paszportu ani nic. Jakby moja siostra podała jej numer telefonu i mógłbyś mi ten tutaj wysłać to do niej, zadzwonię później, żeby się nie martwiła, bo nie mam nawet jak odpisać i wszystkie kontakty mam stracone. Dzięki Wielkie!” – brzmi wiadomość.
Później kontakt z 33-latką się urwał. Rodzina próbowała skontaktować się z mężczyzną, z którego konta wysłano wiadomość, ale ten miał twierdzić, że nie wie, gdzie obecnie przebywa Anna Wilska. 11 maja bliscy oficjalnie zgłosili zaginięcie kobiety w Komendzie Powiatowej Policji w Gnieźnie.
– Natychmiast przekazaliśmy sprawę hiszpańskiej policji. Wiemy, że trwają intensywne poszukiwania. Czekamy na informację – przekazała Anna Osińska.
Hiszpańska policja sprawdziła hotele. Po Annie Wilskiej ani śladu
Służby próbowały namierzyć ostatnie miejsca pobytu 33-latki. Sprawdzono między innymi hostel, w którym miała się zatrzymać, jednak okazało się, że kobieta nigdy nie była tam zameldowana.
Policja weryfikowała również inne noclegi na wyspie. – Sprawdzano hotele na Majorce, nie ma jej w żadnym z nich. Czynności prowadzone przez hiszpańską policję na razie nie dały odpowiedzi, co się stało z Polką – mówi rzeczniczka gnieźnieńskiej policji.
Rodzina przyznaje, że Anna była osobą samodzielną, raczej nie opowiadała o swoich problemach. Tak długie milczenie jest jednak dla jej bliskich czymś zupełnie nienaturalnym.
Nie wiadomo, czy padła ofiarą przestępstwa, czy potrzebuje pomocy. Najbliżsi mają nadzieję, że żyje i uda się ją odnaleźć.
Policja apeluje o pomoc. Opublikowano rysopis 33-latki
Anna Wilska pochodzi z okolic Gniezna. Jej rodzina mieszka w Ostrowitem Prymasowskim. Policja opublikowała zdjęcie kobiety oraz jej rysopis.
33-latka ma około 175 centymetrów wzrostu, niebieskie oczy i średniej długości brunatne włosy z jasnymi refleksami. Znakiem szczególnym jest charakterystyczny ślad po szczepieniu na lewym ramieniu. – Wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje o Annie Wilskiej, prosimy o kontakt z gnieźnieńską komendą. Jesteśmy w stałym kontakcie z hiszpańską policją i wiemy, że działa bardzo prężnie – apeluje Anna Osińska.
Z Komendą Powiatową Policji w Gnieźnie można kontaktować się pod numerem telefonu 47 772 12 11 lub alarmowym 112.