Prezenter TVN24 nie dowierzał. Tak Leśkiewicz tłumaczył powiązania Nawrockiego z Zondacrypto
W czwartek 21 maja Rafał Leśkiewicz pojawił się w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24. Rzecznik prezydenta poruszył kilka tematów, m.in. odnośnie odrzuconego przez Sejm referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
Rzecznik prezydenta o referendum i wycofywaniu Amerykanów
– To nie jest nasze ostatnie słowo oczywiście. Wniosek upadł. Powiem tyle – to nie jest nasze ostatnie słowo, będziemy walczyć o to, by Polacy płacili mniej za energię elektryczną i by skończyć z szaleństwem Zielonego Ładu, tej polityki klimatycznej, ETS-u, ETS-u 2 – zapewniał Leśkiewicz.
Wspomniał też o kwestii wycofywania amerykańskich wojsk z naszego regionu. – Przede wszystkim w ogóle te działania polityczne, które teraz się odbywają, są efektem dobrych relacji prezydenta Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Bo przypomnę – 3 września prezydent uzyskał zapewnienie o niezmniejszaniu sił amerykańskich w Polsce, od prezydenta Trumpa. Potwierdzenie tego było również, czy rozmowy na temat obecności wojsk amerykańskich w Polsce, były także 3 maja podczas spotkania obu prezydentów – przypominał.
Nawrocki powiązany z Zondacrypto? Leśkiewicz: Prezydenta tam nie było
Kiedy rozmowa przeszła do zagadnienia kryptowalut, Leśkiewicz przyznał, że oglądał reportaż TVN24 ostrzegający przed firmą Zondacrypto. Konrad Piasecki spytał go wówczas, jak po takim reportażu prezydent mógł uczestniczyć w wydarzeniu sponsorowanym przez tę firmę. – Czy nie zapala wam się jakaś lampka, że coś jest nie tak? – dziwił się.
– Niestety, muszę pana rozczarować, ale prezydent nie uczestniczył w CPAC, który był sponsorowany przez Zondacrypto – stwierdził Leśkiewicz, ku zdziwieniu dziennikarza. – Karol Nawrocki był kandydatem na prezydenta, a nie prezydentem. Uczestnicząc w konferencji, gdzie jednym ze sponsorów była Zondacrypto – precyzował.
– No to o tym właśnie mówimy! To, że nie był prezydentem, tylko kandydatem na prezydenta... to był ten sam Karol Nawrocki – zwracał uwagę Piasecki. – Kluczowa kwestia jest gdzie indziej. Zondacrypto działała legalnie na terenie UE, miała licencję estońską, działała na podstawie reguł transgranicznych, więc w Polsce można było podejmować kontrolę tej firmy. Natomiast w 2024 roku i 2025 roku prokuratura umarzała śledztwa – stwierdzał Leśkiewicz.
– Ale czujność Karola Nawrockiego, który chce zostać prezydentem i jest kandydatem na prezydenta, powinna być znacznie większa niż przeciętnego Kowalskiego – utrzymywał Piasecki. – To w takim razie, z tą retoryką, taka czujność powinna być w przypadku Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która również przyjmowała wpłaty od Zondacrypto – brnął rzecznik prezydenta.
– Nie, bo WOŚP nie zaciąga zobowiązań politycznych, w odróżnieniu od prezydenta, kandydata na prezydenta czy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który też od Zondacrypto brał pieniądze – odpowiadał Piasecki. – Nie dajmy się wkręcić. Ta firma działała legalnie, jej reklamy pojawiały się w mediach w całej Polsce. Pojawiały się? No pojawiały – zakończył temat Leśkiewicz.