Tokarczuk jak Wałęsa? Prof. Środa ocenia: Taka polska karma

Dodano:
Olga Tokarczuk Źródło: Newspix.pl / Jakub Porzycki/NurPhoto via ZUMA Press
W szerokiej dyskusji na temat używania AI przez Olgę Tokarczuk, głos zabrała także prof. Magdalena Środa. Zajmująca się etyką komentatorka stanęła w obronie noblistki.

Prof. Magdalena Środa z Zakładu Etyki Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego na swoim koncie na Facebooku skomentowała aferę wokół wypowiedzi Olgi Tokarczuk o sztucznej inteligencji. Pisarka przyznała, że wspomaga się w pracy sztuczną inteligencją.

Tokarczuk korzysta z AI. Środa: Wielkich Polaków się niszczy

– Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: „kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?”. Mimo że wiem o halucynacjach i licznych błędach rzeczowych algorytmów na polu ścisłej ekonomii i twardych danych, muszę oddać to, że w płynnej literackiej fikcji ta technologia stanowi atut o niewiarygodnych wprost proporcjach – mówiła Tokarczuk.

– Serce boli, że odchodzi tradycyjna literatura pisana miesiącami w samotności, będąca dziełem życia skrojonym w głowie w pełni świadomego, jednego konkretnego indywiduum. Cholernie żal mi w tym wszystkim Balzaka, Ciorana i niepowtarzalnego Nabokowa, bowiem mimo mojego entuzjazmu nie wierzę, aby jakikolwiek nowoczesny czat kiedykolwiek zdołał przemówić w tak wykwintny sposób – dodawała polska noblistka.

Na głowę autorki posypały się gromy z licznych stron. Jej romantyczne podejście do AI i sam sposób przedstawienia tej kwestii krytykowali zresztą nie tylko internetowi hejterzy, ale też osoby na różne sposoby zajmujące się zawodowo literaturą. Magdalena Środa postanowiła stanąć w obronie pisarki.

„Wielkim problemem większości z nas jest to, że jak ktoś z nas zostanie Wielkim Polakiem (i – nie daj boże – Polką) to inni dość szybko go nienawidzą, opluwają, niszczą. No, może poza sportem i religią, bo zarówno wielki pan od kopania piłki mimo jego podejrzanego dyplomu, jak i jeszcze większy pan w purpurach winny ukrywania pedofilii – mają się dobrze jako bohaterowie narodowi)” – zaczęła swoją myśl.

Tokarczuk traktowana jak Wałęsa? Prof. Środa: Taka polska karma

„Na Lechu Wałęsie wszystkie polityczne chłystki wieszają psy, im bardziej ich poziom moralny zbliża się do zera, tym więcej nienawiści do tych, którzy maja prawdziwe zasługi. Olga Tokarczuk jest pisarką na miarę światową” – podkreślała. Dodawała, że każda książka noblistki wymaga ogromnej pracy intelektualnej, przygotowania odpowiedniego researchu, w którym pomóc może encyklopedia, Wikipedia czy właśnie AI.

„Ja też korzystam. Tak jak obie korzystamy z długopisów i klawiatury komputera. AI to narzędzie, to wspaniałe choć wymagające kontroli źródło informacji. Pozbawione geniuszu, uczuć, nieludzkie: nie potrafi niczego sam stworzyć” – przypominała. Podkreślała przy tym, że wyolbrzymia się rolę sztucznej inteligencji – demonizuje ją tak jak kiedyś demonizowano druk czy nawet pióra wieczne.

„Olga Tokarczuk, której książki naprawdę nie są dla nieuków, intelektualnych leniuszków (by nie powiedzieć dla idiotów) są wielkie mocą jej geniuszu, emocji, wiedzy i umiejętności. AI to po prostu narzędzie. Ale Olga jest ceniona na świecie, więc wielu uważa za swój patriotyczny obowiązek strącić ja z piedestału. Taka polska karma” – podsumowała gorzko Środa.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...