Zgrzyt w koalicji rządzącej, „To nie jest nasza kandydatka”
Monika Piątkowska została oficjalną kandydatką KO oraz PSL na urząd prezydenta Krakowa. Decyzję ogłosili wspólnie Donald Tusk oraz Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Idę do krakowskiego magistratu jako manager, jako specjalista, który zna Kraków od podszewki. Idę do Krakowa, jako do miasta, które jest moją jedyną partią polityczną, które jest dla mnie najważniejszym miastem – mówiła polityczka.
Pełczyńska-Nałęcz krytykuje decyzję Tuska
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skrytykowała sposób, w jaki zaprezentowano kandydatkę KO i PSL na prezydenta Krakowa. Jak podkreśliła, Polska 2050 nie popiera tej kandydatury i nie była zaangażowana w jej wybór.
Ministra funduszy i polityki regionalnej zwróciła uwagę, że „zaskoczeniem było nie tylko samo ogłoszenie nazwiska kandydatki, ale również miejsce, w którym się to odbyło, czyli ogrody Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie”. W opinii polityczki „tego typu wydarzenia dotyczące wyborów samorządowych powinny być organizowane w danym mieście, a nie w przestrzeni rządowej”.
Kraków. Paweł Śliz wystartuje w wyborach?
Szefowa Polski 2050 podkreśliła jednocześnie, że jej ugrupowanie w najbliższym czasie podejmie decyzję dotyczącą udziału w wyborach prezydenckich w Krakowie. Jak wskazała, partia dysponuje potencjalnym kandydatem i analizuje możliwość jego wystawienia.
– To nie jest nasza kandydatka i nie nasze miejsce do jej prezentowania – zaznaczyła polityczka, dodając, że każda z partii koalicyjnych ma prawo do własnych decyzji personalnych, jednak forma ich ogłaszania powinna być bardziej adekwatna. – Mamy bardzo dobrą osobę, która może wystartować – powiedziała.
Dopytywana o szczegóły, potwierdziła, że w grę wchodzi kandydatura Pawła Śliza, obecnego szefa klubu parlamentarnego Polski 2050. Jak zaznaczyła, jest on związany z Krakowem i jest „z babki, prababki i z dziada pradziada krakusem”, a także prawnikiem i doświadczonym politykiem.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dodała również, że „wybory w Krakowie mają spore znaczenie dla całego kraju”. – To jest bezprecedensowa sytuacja, w której ludzie zwolnili z pracy w jednym z największych miast w Polsce swojego prezydenta – mówiła o wynikach referendum.
Według ministry jednym z kluczowych czynników, które zdecydowały o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego było „oburzenie klasy średniej, która czuje, że jest dociskana, wycinana, zabierany jest jej tlen”.
Centrum z własnym kandydatem w Krakowie?
Nie tylko Polska 2050, ale także klub parlamentarny Centum może wystawić swojego reprezentanta w wyborach w Krakowie. - Naszym naturalnym kandydatem na prezydenta Krakowa jest Rafał Komarewicz, wieloletni samorządowiec z tego miasta, poseł na Sejm ziemi krakowskiej – mówiła w Radiu ZET Paulina Hennig-Kloska. Zaznaczyła jednak, że decyzja o starcie nie zapadła.