CBA w mieszkaniu radnej KO. „Sugerowanie mojej winy nie ma uzasadnienia”
We wtorek 16 czerwca CBA przeszukało m.in. siedzibę Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Portal Jawny Lublin podał, że funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w LUW byli zainteresowani telefonami miejskiej radnej klubu prezydenta Krzysztofa Żuka oraz jej sekretarki. Anny Glijer nie było jednak w pracy, dlatego agenci pojawili się w jej mieszkaniu dzień później. Sprawa związana jest z czynnościami, które CBA podjęło w połowie stycznia.
Wówczas w kilku lokalizacjach zatrzymano siedem osób, w tym zastępczynię prezydenta Lublina, dyrektora oraz kierownika jednego z wydziałów Urzędu Miasta, a także przedsiębiorców z branży eventowej. Urzędnicy usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień i wywierania bezprawnego wpływu na postępowania dotyczące udzielania zamówień publicznych. Wiceprezydent Lublina miała przyjąć łapówkę w postaci biletów typu VIP.
CBA u lubelskiej radnej KO Anny Glijer. Polityk zabrała głos
Chodziło o zakłócanie przebiegu postępowania dotyczącego organizacji Strefy Kibica Euro 2024 nad Zalewem Zemborzyckim w klubie Playa Marina. Działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego są związane z zalewem i firmą, która organizuje wydarzenia. Glijer jesienią 2024 r. zorganizowała w Playa Marina swoje 40. urodziny. Radna podkreśliła, że nie zostały jej postawione żadne zarzuty i nie ma w prowadzonym śledztwie żadnego statusu.
Glijer w oświadczeniu zapewniła, że impreza miała charakter całkowicie prywatny i sfinansowała ją z własnych środków. Przekonywała, że nie ma to żadnego związku ze sprawą. Działania radnej mają stanowić „element standardowej współpracy z organami wyjaśniającymi”. „Sugerowanie mojej winy nie znajduje żadnego uzasadnienia i narusza moje dobra osobiste. W ramach czynności sprawdzono mój telefon komórkowy oraz zweryfikowano dokumentację w urzędzie” – podsumowała.