Nawrocki wiedział o Patriotach? Szłapka: „Na pewno nie protestował w tym zakresie”
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że Polska przekazała Ukrainie m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot. Polityk ten podkreślał, że o każdej donacji dla sojuszniczego kraju informowany był prezydent: najpierw Andrzej Duda, a od blisko roku Karol Nawrocki.
Prezydent nie wiedział rakietach do ukraińskich Patriotów?
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz oraz rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz publicznie przekonywali jednak, że rząd ukrywał informacje o przekazaniu rakiet do systemu Patriot. – Prezydentowi by to umknęło? Na komitetach bezpieczeństwa zawsze jest obecny człowiek Nawrockiego, oni są informowani o wszystkim na bieżąco – odpowiadał Wirtualnej Polsce jeden z członków rządu.
Leśkiewicz podkreślał jednak, że nie wie, o czym mowa. – Bo ja nie znam takiego trybu, w którym bezpośrednio pan prezydent jest informowany o przekazywaniu jakichś konkretnych donacji na Ukrainę – stwierdzał. Strona rządowa zauważała jednak, że przedstawiciel Pałacu jest obecny na posiedzeniach komitetu bezpieczeństwa i informowany jest na bieżąco. Dodawano, że o przekazywaniu sprzętu pisali nawet eksperci zagraniczni.
Rzecznik rządu: Prezydent wiedział, nie protestował
We wtorek 7 lipca w wywiadzie dla TVN24 rzecznik rządu raz jeszcze zapewnił, że prezydent Nawrocki miał pełną wiedzę na temat przekazywanego sprzętu. – To jest decyzja, która jest konsultowana z sojusznikami, także Amerykanami – podkreślał,
– O wszystkich tego typu decyzjach prezydent wiedział, zawsze jest informowany – zaznaczał. – Prezydent wiedział, nie protestował – po to są posiedzenia komitetu bezpieczeństwa – powtarzał. – Politycy PiS z jakiegoś powodu zaczęli przepraszać za swoje decyzje – mówił i zasugerował, że to efekt „tupnięcia nogą” przez Grzegorza Brauna. – Od 2022 roku Polska przekazywała duże ilości sprzętu, PiS aktywnie wspierał Ukrainę, a teraz się licytuje z Braunem – zauważał.
W tym samym wywiadzie Szłapka przypomniał, że Nawrocki i PiS blokowali program SAFE, czyli zakupów uzbrojenia dla Polski. Usłyszał wówczas pytanie, czy nadal uważa PiS za partię prorosyjską. – Przekazywanie broni Ukrainie nie jest prorosyjskie. Ale niszczenie jedności europejskiej, blokowanie programów SAFE realizuje interes, który wspomaga narrację kremlowską. Podpalanie nastrojów i eskalowanie emocji w relacjach polsko-ukraińskich służy Kremlowi – nie trzeba być prorosyjskim, żeby realizować interesy Moskwy – podsumował.