Fundacja Kai Godek protestuje przeciwko Gizeli Jagielskiej we Wrocławiu. “Nie pozwólmy”
Publiczny różaniec i pikietę zaplanowano na wtorek 21 lipca o godz. 18 przed szpitalem przy ul. Warszawskiej 2 we Wrocławiu. Organizatorem protestu jest Fundacja Życie i Rodzina związana z Kają Godek.
Powodem zgromadzenia są informacje, że Gizela Jagielska ma rozpocząć pracę na oddziale ginekologiczno-położniczym szpitala im. A. Falkiewicza na Brochowie. To właśnie organizatorzy protestu jako pierwsi poinformowali o planowanym zatrudnieniu lekarki. Placówka nie opublikowała dotychczas oficjalnego komunikatu potwierdzającego te doniesienia.
Przeciwnicy zatrudnienia Jagielskiej zapowiadają modlitwę „o zatrzymanie aborcji” oraz protest przeciwko wykonywaniu w szpitalu zabiegów przerywania ciąży. Zbierają również podpisy pod petycją o odebranie jej prawa wykonywania zawodu. Kaja Godek z kolei nawołuje do dzwonienia na numery szpitala i wyrażanie swojego sprzeciwu związanego z zatrudnieniem „bezwzględnej aborterki” – jak pisze o Jagielskiej Kaja Godek. Zarówno jej fundacja, jak i sama Godek, przekonują, że „pracownicy szpitala są zrozpaczeni” informacją o zatrudnieniu kobiety. Alarmują, że największy oddział ginekologiczno-położniczy na Dolnym Śląsku może zamienić się w „centrum aborcji” w skali kraju.
Razem organizuje kontrdemonstrację
W tym samym miejscu i czasie pojawić mają się działacze partii Razem. Według Wrocławskiego Reportera zapowiedzieli oni milczącą kontrdemonstrację, która ma stanowić wyraz solidarności z lekarką, personelem medycznym oraz osobami korzystającymi z usług szpitala. – Pacjentki i pacjenci mają prawo do poszanowania godności, prywatności i bezpiecznego dostępu do opieki zdrowotnej, a lekarki i lekarze – do wykonywania swojej pracy bez nacisków i nękania – oświadczyli organizatorzy kontrdemonstracji.
Zdaniem zwolenników Jagielskiej protest przeciwko jej zatrudnieniu jest próbą wywierania presji na lekarzy wykonujących świadczenia przewidziane przez obowiązujące prawo. Przeciwnicy ginekolog przekonują natomiast, że lekarz powinien przede wszystkim chronić życie nienarodzone.
– Nie mamy z panią doktor Jagielską podpisanej żadnej umowy, a konkurs na koordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego dopiero ogłosimy – stwierdza z kolei dyrektorka wrocławskiego szpitala Magdalena Puziewicz-Karpiak w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Dodaje jednak, że nie miałaby problemu z zatrudnieniem Gizeli Jagielskiej.
Jagielska z kolei w rozmowie z „Wyborczą” przyznaje, że prawdopodobnie wystartuje w konkursie. Lekarka tłumaczy, że zdecydowała się kontynuować pracę w szpitalu, ponieważ wiele jej pacjentek wymaga opieki szpitalnej, nie tylko w związku z zabiegami przerywania ciąży. Wcześniej mówiła, że nie chce już pracować w Polsce. Obecnie raz w tygodniu pracuje w Lubaniu, a prywatną praktykę prowadzi w Kiełczowie – tam, jak twierdzi, również odbywają się protesty przeciwko jej osobie.
Sprawa zabiegu w Oleśnicy
Nazwisko Gizeli Jagielskiej znalazło się w centrum ogólnopolskiego sporu po przeprowadzeniu zabiegu przerwania ciąży w 37. tygodniu. U płodu zdiagnozowano ciężką postać wrodzonej łamliwości kości. Pacjentka wcześniej przebywała na oddziale psychiatrycznym w związku z pogorszeniem stanu zdrowia psychicznego.
Po doniesieniach medialnych Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła śledztwo dotyczące legalności zabiegu. Postępowanie zostało następnie umorzone. Śledczy uznali, że lekarka nie popełniła czynu zabronionego, a zastosowana metoda była zgodna z aktualną wiedzą medyczną i zaakceptowana przez pacjentkę.
Grzegorz Braun wtargnął do szpitala
W kwietniu 2025 roku do szpitala w Oleśnicy wszedł Grzegorz Braun wraz z grupą działaczy. Europoseł próbował dokonać tzw. obywatelskiego zatrzymania Jagielskiej, uniemożliwiając jej opuszczenie pomieszczenia i wykonywanie obowiązków.
W sprawie prowadzone jest postępowanie. Prokuratura zamierza przedstawić Braunowi zarzuty dotyczące m.in. bezprawnego pozbawienia lekarki wolności, naruszenia jej nietykalności, znieważenia i pomówienia. Polityk ma formalny status podejrzanego, ale dotychczas nie ogłoszono mu zarzutów z powodu składanych przez niego wniosków procesowych. Śledczy zabiegają o możliwość jego zatrzymania i doprowadzenia na przesłuchanie.