Rozłam w PiS byłby bolesny. Sondaż nie zostawia złudzeń

Dodano:
Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/Fotonews
Co by się stało, gdyby PiS poszedł do wyborów podzielony? W najnowszym sondażu sprawdzono scenariusz po ewentualnym odejściu Mateusza Morawieckiego.

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się już w najbliższą niedzielę 26 lipca, najwięcej głosów zdobyłaby Koalicja Obywatelska. Takie wnioski płyną z najnowszego badania pracowni Opinia24 przygotowanego dla „Faktów” TVN i TVN24. Partia Donalda Tuska pozostaje liderem, choć jej przewaga nad Prawem i Sprawiedliwością nie jest duża.

Nowy sondaż partyjny. KO prowadzi, PiS traci

Na KO swój głos zadeklarowało 31,6 proc. ankietowanych. To oznacza niewielki spadek – o 0,3 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem. Drugie miejsce zajęło PiS, które uzyskało 23 proc. poparcia, notując wzrost o 0,2 pkt proc. Na podium znalazła się również Konfederacja. Ugrupowanie mogłoby liczyć na 12,3 proc. głosów, co oznacza wzrost o 1,1 pkt proc.

W badaniu sprawdzono także poparcie dla innych ugrupowań. Partia Grzegorza Brauna uzyskałaby 9,6 proc. głosów, a więc o 1,8 pkt proc. więcej niż wcześniej. Lewica znalazłaby się na poziomie 6,8 proc., notując wyraźny spadek poparcia o 2,4 pkt proc.

Poza Sejmem znalazłyby się natomiast Partia Razem z wynikiem 4,4 proc., PSL z poparciem 2,7 proc. oraz Polska 2050, na którą wskazało 1,4 proc. badanych. 3,2 proc. respondentów nie wiedziało jeszcze, na kogo oddałoby swój głos.

Sondaż. Co stałoby się z PiS po rozłamie?

Pracownia Opinia24 sprawdziła również inny scenariusz, który zakłada rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Jest to pokłosie wewnętrznych sporów w PiS o istnienie stowarzyszeń, w szczególności "Rozwoju Plus", na czele którego stoi Mateusz Morawiecki.

W takim wariancie liderem nadal pozostałaby Koalicja Obywatelska z wynikiem 30,9 proc. poparcia. PiS otrzymałoby natomiast 17,7 proc. głosów, czyli znacznie mniej niż przy wspólnym starcie z ugrupowaniem związanym z byłym premierem.

W przypadku osobnego startu formacji Mateusza Morawieckiego mogłaby ona liczyć na 6,2 proc. głosów i przekroczyć próg wyborczy.

Konfederacja zdobyłaby 12,9 proc. poparcia, a ugrupowanie Grzegorza Brauna – 9,6 proc. Lewica mogłaby liczyć na 7,1 proc. głosów.

Poza parlamentem ponownie znalazłyby się Partia Razem (4,5 proc.), PSL (3,3 proc.) oraz Polska 2050 (0,6 proc.). 3,1 proc. badanych nie potrafiło wskazać ugrupowania, na które oddałoby głos.

Źródło: TVN24
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...