Płomienie na środku jeziora. Łódź zatonęła na Kaszubach
Dramatyczna akcja na Jeziorze Charzykowskim w województwie pomorskim. W sobotę 1 sierpnia nad ranem łódź znajdująca się około 400 metrów od brzegu stanęła w płomieniach. Na jej pokładzie przebywały dwie osoby.
Płonąca łódź dryfowała po jeziorze
Zgłoszenie wpłynęło do służb o godz. 5:42. Początkowo strażacy otrzymali informację o pożarze jednostki w porcie jachtowym w Charzykowach. Chwilę później ustalono, że objęta ogniem łódź dryfuje po jeziorze.
Do akcji skierowano dwa zastępy OSP Charzykowy oraz strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Chojnicach. Na miejscu pojawiły się również policja i zespół ratownictwa medycznego.
Ratownicy zwodowali stacjonującą w porcie łódź RIB. Zabrali motopompę pływającą, węże oraz prądownicę i ruszyli w stronę płonącej jednostki.
Dwie osoby zdążyły uciec
Dwie osoby znajdujące się wcześniej na pokładzie samodzielnie opuściły łódź jeszcze przed rozpoczęciem akcji gaśniczej. Strażacy sprawdzili jednostkę i jej najbliższe otoczenie. Potwierdzili, że nikogo więcej tam nie było, a uczestnicy zdarzenia nie odnieśli obrażeń.
Podczas gaszenia uszkodzona łódź utraciła wyporność i zatonęła. Po kilku próbach strażakom udało się częściowo wydobyć ją z wody, a następnie odholować do brzegu.
Akcja trwała około dwóch godzin. Przyczyna pojawienia się ognia nie została dotychczas ustalona. Okoliczności pożaru są wyjaśniane.