Szykuje się przełom? Donald Trump mówił o „pewnych postępach” ws. Rosji i Ukrainy
Prezydent Donald Trump zwłaszcza w swojej drugiej kadencji dał się poznać z tego, że często rzuca słowa na wiatr. Nie wiadomo więc do końca na ile poważnie należy traktować jego najnowsze oświadczenia o „postępach” w procesie pokojowym między Rosją i Ukrainą.
Trump o pokoju w Ukrainie. Wspomniał o „postępach”
Temat tego konfliktu prezydent USA poruszył przy okazji pytania o ponawiane przez Wołodymyra Zełenskiego apele o dostawy pocisków dla obrony powietrznej. Podkreślał, że Stany Zjednoczone też chcą rakiet i przypomniał, że administracja Joe Bidena przekazała Ukrainie dużą liczbę uzbrojenia. Następnie przeszedł do tematu pokoju.
– Pracujemy nad tym i myślę, że robimy postępy. Ale to jest brutalna, bardzo brutalna wojna. W tej wojnie jest wiele nienawiści. Między oboma przywódcami jest bardzo dużo nienawiści – podkreślał Trump. – Ale są już pewne postępy – zapewnił.
USA nie zabraknie rakiet przez wojnę z Iranem?
Wcześniej przywódca USA mówił o rakietach głównie w kontekście Iranu. Tu również wyraził przekonanie, że wojna wkrótce się zakończy. – Nie sądzę, żeby mogli wytrzymać dużo dłużej – oznajmił już po raz kolejny. Dopytywany o uszczuplone rezerwy, zapewniał o braku problemów z zasobami. Zaznaczał jednak, że cały czas potrzeba ich więcej.
– Mamy pewne rodzaje amunicji, które są bardzo silne i których mamy nieograniczone, praktycznie nieograniczone zapasy. Mamy też inne rodzaje nieco bardziej ograniczone i uzupełniamy je codziennie – mówił Trump.
– Nasze firmy zbrojeniowe budują obecnie więcej zakładów niż kiedykolwiek wcześniej w historii. Budują fabryki Patriotów, Tomahawków, wszystkiego – wymieniał Trump. – Mamy pewne rodzaje amunicji, które mogą nie być tak precyzyjne. Mogą nie być tak wyrafinowane – przyznał. – Bardzo uważnie to monitorujemy – zapewniał polityk.
Następnie oświadczył, że jego kraj jest w „bardzo dobrej sytuacji” pod względem zapasów uzbrojenia. – Ale mimo to zawsze chcemy mieć więcej. Musimy mieć więcej. Mamy też inne rzeczy, które mogą się przydarzyć – rzucił niespodziewanie. – Miejmy nadzieję, że nic więcej się nie wydarzy. Ale jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji. Dosłownie mamy ogromne ilości amunicji – podkreślił Trump.