Zamieszanie po doniesieniach dużego medium. Poseł PiS wyjaśnia
Ryszard Czarnecki odniósł się do informacji o zawieszeniu go w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości oraz postępowaniu, które może zakończyć się usunięciem polityka z partii. Były europoseł przekonuje, że sprawa rozpoczęła się już w lutym i zmierza do zakończenia.
Czarnecki: TOK FM to „półrocznik”
– Wygląda na to, że TOK FM to nie radio, tylko półrocznik – powiedział Czarnecki w rozmowie z „Faktem”. Polityk potwierdził, że został zawieszony w związku z konferencją, w której uczestniczył wspólnie z Grzegorzem Braunem. Zaznaczył jednak, że decyzja zapadła w lutym, a przedstawianie jej obecnie jako nowej informacji jest nieporozumieniem.
– To odgrzewanie bardzo starego kotleta – ocenił. Czarnecki twierdzi, że kilka dni wcześniej otrzymał od władz partii informację, zgodnie z którą postępowanie może zostać oficjalnie zamknięte w najbliższym czasie. Były europoseł zapewnił również, że nadal pozostaje związany z PiS. Jako dowód wskazał swój udział u boku Jarosława Kaczyńskiego w obchodach miesięcznicy katastrofy smoleńskiej.
Rzecznik dyscyplinarny PiS mówi o wniosku o wykluczenie
Inaczej aktualny stan sprawy przedstawia rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski. Postępowanie zostało wszczęte bowiem na polecenie Jarosława Kaczyńskiego.
Karski przekazał następnie TVN24, że skierował do partyjnego sądu koleżeńskiego wniosek o wykluczenie Czarneckiego. Według jego relacji dokument trafił tam na przełomie marca i kwietnia, postępowanie nadal się toczy, a w sprawie odbyło się już jedno posiedzenie. „Fakt” zwrócił się do rzecznika PiS Rafała Bochenka z pytaniem, czy zawieszenie wciąż obowiązuje. Do czasu publikacji artykułu partia nie przedstawiła odpowiedzi.
Konferencja z Grzegorzem Braunem
Powodem postępowania był udział Czarneckiego w lutowej konferencji w Parlamencie Europejskim, której inicjatorem był Grzegorz Braun. Politycy wspólnie prowadzili wydarzenie dotyczące relacji Unii Europejskiej z Azją.
Nagrania z konferencji wywołały spekulacje o możliwym przejściu Czarneckiego do ugrupowania Brauna. Były europoseł odrzucał jednak takie sugestie i podkreślał, że pozostaje członkiem PiS.
To kolejne postępowanie dyscyplinarne wobec polityka. W 2024 roku został zawieszony po zatrzymaniu przez CBA w związku ze śledztwem dotyczącym Collegium Humanum.