Sędziowie apelują ws. wyboru Berka do TK. „Ma chronić prawa obywateli”

Dodano:
Trybunał Konstytucyjny Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Kandydatura Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego wywołała reakcję środowiska prawniczego. IUSTITIA ostrzega przed upolitycznieniem TK.

Maciej Berek został niespodziewanie dymisjonowany z rządu Donalda Tuska. Jak się okazuje, „prawa ręka premiera” ma zostać nowym sędzią Trybunału Konstytucyjnego.

Kontrowersje wokół kandydatury Macieja Berka do TK

Ze swojej apolityczności uczynił znak rozpoznawczy. Nie ma nic wspólnego z partią, jest państwowcem z krwi i kości. Potrafił się ze mną spierać i zgodność z konstytucją była dla niego rzeczą najważniejszą. Skoro z tamtej strony stosuje się metody, które są niezgodne z konstytucją, to ja muszę pokazać też determinację. Za tę decyzję jestem gotów zebrać „wszystkie razy” – tłumaczył szef rządu.

Nie wszyscy oceniają ten pomysł pozytywnie. – Niestety, niezależnie od tego, jak bardzo cenię ministra Berka jako znakomitego prawnika i urzędnika, jego kandydatura nie jest dobrym pomysłem – ocenił prof. Marek Safjan, były prezes TK.

W podobnym tonie wypowiedział się prof. Andrzej Zoll. – Bardzo wysoko cenię kompetencje Macieja Berka, ale jego kandydatura jest niezgodna z pewnymi założeniami reformy TK, które zostały przyjęte przez obecnie rządzącą koalicję. Znajdował się tam przepis stwierdzający, że sędziami Trybunału Konstytucyjnego nie mogą zostać osoby, które pełniły określone funkcje, w tym również członkowie Rady Ministrów. A takim człowiekiem jest Maciej Berek – tłumaczył były szef TK.

Maciej Berek kandydatem do TK. IUSTITIA komentuje

Do sprawy odniosło się również Stowarzyszenie Sędziów Polskich „IUSTITIA”. W uchwale z 14 sierpnia organizacja zaapelowała do przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej o „zachowanie wysokich standardów przy wyborze sędziów TK”.

„Trybunał Konstytucyjny ma chronić prawa obywateli przed nadużyciami polityków. Dlatego nie tylko wybitna wiedza prawnicza, ale nade wszystko niezależność sędziów od świata polityki decyduje o zaufaniu do orzeczeń Trybunału” – czytamy w uchwale zarządu.

IUSTITIA zwróciła uwagę na przyjętą w 2024 roku przez obecny parlament ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Przepisy przewidywały, że osoba, która wcześniej była członkiem Rady Ministrów, mogłaby kandydować na stanowisko sędziego TK dopiero po upływie czterech lat od zakończenia pełnienia funkcji.

IUSTITA o kandydaturze Macieja Berka do TK

Ustawa ostatecznie nie weszła w życie, ponieważ prezydent Andrzej Duda skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem IUSTITII „sam fakt przyjęcia takich rozwiązań był jednak wyrazem oczekiwań dotyczących standardów, które powinny obowiązywać przy wyborze sędziów”.

„Uważamy, że wszystkie siły polityczne powinny niezmiennie respektować te standardy, nawet jeśli nie są one obowiązującym prawem” – podkreślili sędziowie. „Apelujemy do przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej, by wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego odbywał się z uwzględnieniem tych standardów” – dodali.

Zdaniem IUSTITII „właśnie w ten sposób można odbudować autorytet Trybunału i przywrócić jego znaczenie w procesie kontroli konstytucyjnej”.

Źródło: Iustitia
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...