Rzecznik rządu pod gradobiciem pytań. Tak tłumaczył kandydaturę Berka do TK
Kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołała napięcia w koalicji rządzącej. Anna Maria Żukowska zarzuciła partnerom działanie „na rympał” i przekonywała, że kluby dowiedziały się o decyzji z mediów społecznościowych. Padło również porównanie do metod stosowanych przez PiS. Rzecznik rządu Adam Szłapka mówił w programie „Graffiti” na antenie Polsat News, że według jego wiedzy koalicjanci zostali poinformowani. Zastrzegł jednak, że nie potrafi wyjaśnić sprzecznych relacji w tej sprawie. Podkreślił, że Berek odszedł z rządu, jest niezależny, a jego kandydaturę zgłosiła grupa posłów. Ostateczną decyzję podejmie więc Sejm, a nie Rada Ministrów.
Szłapka broni Berka w kwestii TK. „Wybitny prawnik”
Sprzeciw wobec kandydatury zapowiedział poseł Lewicy Tomasz Trela. Stwierdził, że jego klub powinien pozostać konsekwentny i zagłosować przeciw. Bez poparcia części koalicjantów wybór Berka może stanąć pod znakiem zapytania. Szłapka ocenił, że były minister jest dobrym kandydatem i „wybitnym prawnikiem”. Zapowiedział też, że osobiście odda na niego głos. Nie przesądził jednak, czy Berek zdobędzie wymaganą większość w Sejmie.
Rzecznik odrzucił porównania kandydata do Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza. Argumentował, że Berek nigdy nie należał do partii, nie startował w wyborach i nie uczestniczył w kampaniach. W rządzie miał być postrzegany przede wszystkim jako ekspert i ważny urzędnik.
Bliski współpracownik Tuska będzie niezależny? Szłapka odpowiada
W rozmowie przypomniano jednak, że Maciej Berek ściśle współpracował z Donaldem Tuskiem. Premier nazywał go swoją „prawą ręką”, a minister miał w jego imieniu dyscyplinować członków rządu.
Szłapka zapewnił, że Berek potrafił spierać się z premierem, także w kwestiach zgodności proponowanych rozwiązań z konstytucją. Jego zdaniem wcześniejsza praca u boku Tuska nie przekreśla niezależności prawnika.
Jaki plan na Trybunał Konstytucyjny?
Prowadzący dopytywał Szłapki, w jaki sposób Berek miałby pomóc w przywróceniu normalnego działania TK i co zrobi w sytuacji konfliktu z prezesem Trybunału Bogdanem Święczkowskim. Zaznaczył jednak, że ma to pomóc w przywróceniu normalnego i legalnego działania tak ważnej instytucji.
Rzecznik nie przedstawił jednak konkretnego planu. Powtórzył, że wybór sędziów należy do Sejmu, a rząd nie odpowiada za dalsze działania kandydata. Pytany o pomysł Berka na naprawę Trybunału, odparł: – To musi pan pytać pana Macieja Berka.