Referendum w sprawie Schengen? Tusk nie zostawił suchej nitki na Morawieckim
— Na pewno nie będzie żadnego referendum w sprawie Schengen — oświadczył Donald Tusk podczas konferencji prasowej. Premier odniósł się w ten sposób do propozycji przedstawionych przez Mateusza Morawieckiego oraz posłów klubu Rozwój Plus. Tusk przekonywał, że swobodne podróżowanie po Europie bez paszportów i dodatkowych procedur jest jedną z najbardziej odczuwalnych korzyści z członkostwa Polski w Unii Europejskiej.
„Nie, nie wierzę. To znaczy, że mu się coś stało? Coś mu się stało? (...) „No, stracił rozum” – komentował premier pomysł Morawieckiego.
Morawiecki proponuje nowe ministerstwo i służbę deportacyjną
Rozwój Plus zaprezentował raport „Najbezpieczniejsze państwo świata. Projekt polskiej polityki zarządzania migracją”. Jednym z jego założeń jest utworzenie Ministerstwa Migracji i Asymilacji. Łukasz Schreiber zasugerował, że Polacy mogliby zdecydować w referendum o czasowym zawieszeniu udziału kraju w lądowej części strefy Schengen. Miałoby to umożliwić wprowadzenie dodatkowych kontroli granicznych.
Plan przewiduje również powołanie służby deportacyjnej, roczne limity wiz pracowniczych dla osób spoza UE oraz indywidualne konto imigranta. Ma ono gromadzić informacje o legalności pobytu, zatrudnieniu, podatkach i składkach.
Donald Tusk uderza w migracyjną politykę PiS
Premier stwierdził, że Mateusz Morawiecki jest „ostatnią osobą”, która powinna wypowiadać się na temat migracji. Zarzucił jego rządowi wydawanie setek tysięcy zezwoleń na pracę rocznie oraz nawiązał do afery wizowej i działań byłego wiceministra Piotra Wawrzyka. Tusk skrytykował także zaporę zbudowaną na granicy z Białorusią. Według niego za rządów PiS nie powstrzymywała ona tysięcy osób próbujących nielegalnie przedostać się do Polski.
Szef rządu przekonywał, że obecne władze ograniczyły zarówno nadużycia wizowe, jak i nielegalne przekraczanie granicy „prawie do zera”. Ocenił również, że Polska radzi sobie dziś z nielegalną migracją najlepiej w Europie.
Plan Morawieckiego. Ulgi dla powracających i „bezwarunkowa asymilacja”
Projekt Rozwoju Plus zakłada też programy zachęcające emigrantów do powrotu, w tym 50-procentową obniżkę PIT przez pięć lat oraz ulgi mieszkaniowe. Osobny pakiet miałby zatrzymać w kraju Polaków w wieku 25-35 lat.
Ostatnim filarem planu jest „bezwarunkowa asymilacja”, obejmująca naukę języka oraz polskiej i europejskiej kultury pod rygorem deportacji. Konsultacje raportu już się rozpoczynają, a jego ostateczna wersja ma być gotowa przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.