Dziennikarka usunęła film, w którym oskarżała Kanał Zero. Żąda przeprosin od Stanowskiego
Patrycja Wieczorkiewicz z „Krytyki Politycznej” skasowała nagranie, w którym zarzucała Kanałowi Zero nękanie uczestników festiwalu All Inclusive w Jastarni. Udzieliła też wywiadu portalowi Wirtualne Media, obszernie wyjaśniając nieporozumienie.
Dziennikarka oskarżyła Kanał Zero. Usuwa nagranie
Wieczorkiewicz wywołała sporą burzę w sieci, kiedy oskarżyła Kanał Zero o próbę wymuszenia udziału Krzysztofa Stanowskiego w debacie o aborcji na festiwalu All Inclusive. Organizatorzy ostatecznie odwołali panel. Stanowski zareagował na jej słowa zdecydowanie, wysyłając pismo przedsądowe.
– Potwierdzam, usunęłam nagranie po otrzymaniu pisma przedprocesowego. Mogę przeprosić Krzysztofa Stanowskiego tylko za to, co zrobiłam. Powtórzyłam informację, która była nieprawdziwa. Ale nie było to z mojej strony kłamstwo. Zostałam wprowadzona w błąd, bo wszystko wskazuje na to, że ktoś podszywał się pod dziennikarza Kanału Zero. Padliśmy ofiarą scamu, doszło do kradzieży tożsamości. Powinna się tym zająć prokuratura i mam nadzieję, że KZ o to zadba – mówiła.
– Jestem zła na organizatorów festiwalu za powielanie niesprawdzonej informacji, ale jednocześnie jest mi ich szkoda, bo również zostali oszukani. Dziś próbują się nieco wybielić moim kosztem, twierdząc, że nie mówili o zastraszaniu. Nie użyli tego słowa, ale dokładnie to wynikało z maili, które otrzymałam oraz z rozmowy wideo z jedną z organizatorek – zaznaczała.
Wieczorkiewicz domaga się przeprosin od Stanowskiego
Stwierdziła jednocześnie, że nie zamierza przepraszać Krzysztofa Stanowskiego w takiej formie, jakiej sobie zażyczył. Szef Kanału Zero chciał nagrania przeprosin, które zamieszczone zostaną przez 7 dni w mediach społecznościowych dziennikarki, a wideo dostępne będzie przez 30 dni.
– Zapewne będzie to uczciwe i zniuansowane, a nie pisane pod dyktando Stanowskiego, bo oświadczenie, którego ode mnie oczekuje, nie oddaje w pełni stanu faktycznego. Zresztą sama opublikowałam sprostowanie gdy tylko okazało się, że ktoś mógł się pod KZ podszywać, nie trzeba mnie do tego było zmuszać sądownie – podkreślała Wieczorkiewicz.
Przypomniała też o tym, jak w kwietniu tego roku Robert Mazurek oskarżył ją o kłamstwo. Dziennikarz Kanału Zero przypisał jej słowa o gwałcie ze strony Jakuba Dymka, mimo że zarzut taki czyniła pisarka Dominika Dymińska. – Oczekuję przeprosin od Stanowskiego, który kłamał na mój temat w materiale dziennikarskim. Nigdy nie twierdziłam, że zostałam zgwałcona. To było łatwo zweryfikować, wystarczyła minuta z Google – mówiła.
– Dymkowi zarzucałam napastliwe i poniżające zachowania z podtekstem seksualnym, za co publicznie przeprosił i czego się nie wypierał. Do dziś Mazurek i Stanowski nie przeprosili mnie ani nie sprostowali swoich słów. Kuriozalne wydaje mi się dziś święte oburzenie Stanowskiego, gdy wtedy nawet nie sprostowali nieprawdziwych i krzywdzących informacji na mój temat – oświadczyła.