Była sędzia TK o ruchu Tuska. Chodzi o kandydaturę Berka. „Pocałunek śmierci”
Maciej Berek jest już oficjalnie kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, co spotkało się z licznymi krytycznymi komentarzami ze środowiska prawniczego. Eksperci biją na alarm, że tego typu ruch stoi w sprzeczności z apelami o konieczność dbania o apolityczność TK, bo Berek jeszcze kilka dni temu pełnił funkcję ministra ds. wdrażania polityki rządu.
Wciąż pod znakiem zapytania pozostaje, czy wspomniana kandydatura zdobędzie wymagane poparcie. Warto przypomnieć, że sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera się bezwzględną większością głosów. Niewykluczone, że głosowanie w tej sprawie odbędzie się już podczas pierwszego posiedzenia Sejmu we wrześniu.
Maciej Berek kandydatem do TK. Prof. Łętowska: Pocałunek śmierci
Kandydaturę Macieja Berka rekomendował premier Donald Tusk. Do sprawy odniosła się prof. Ewa Łętowska. Sędzia TK w stanie spoczynku oceniła, że „taka rekomendacja, przeprowadzona w ten sposób, to jest pocałunek śmierci”. – To ogromna szkoda, że znakomitego prawnika stawia się w sytuacji, w której on nie ma dobrego wyjścia – podkreśliła w programie „Fakty po Faktach” w TVN24.
Prof. Łętowska została także zapytana, czy największym problemem tej kandydatury jest fakt, że Maciej Berek przeszedłby do TK niemal wprost z rządu.
– Raczej to, że przywódca rządzącej partii mówi, że posyła do Trybunału, co ma najlepszego, swoją prawą rękę. To jest problem – stwierdziła.
– To jest problem zrozumienia, jak współdziałają argumentacje polityczne i prawne. Sędzia jedyną siłę, którą ma, to jego reputacja. Ważne jest to, żeby ludzie patrząc na sędziego i na wymiar sprawiedliwości wierzyli, że ta sprawiedliwość jest naprawdę wymierzana i że ten sędzia jest naprawdę niezależny i niezawisły – wyjaśniła prof. Łętowska.