Przedstawiciel PiS tłumaczy Romanowskiego ws. Naddniestrza. „Teren dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów”

Dodano:
Marcin Romanowski Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski / FotoNews
Rzecznik dyscyplinarny PiS odniósł się do ewentualnego miejsca pobytu Marcina Romanowskiego. Uznał, że Naddniestrze „to tradycyjne miejsce, gdzie ludzie wyjeżdżali”.

W piątek gośćmi „Faktów po Faktach” na antenie TVN24 byli eurodeputowany KO Bartosz Arłukowicz, a także prof. Karol Karski rzecznik dyscyplinarny PiS. W trakcie rozmowy poruszono m.in. temat Marcina Romanowskiego, który prawdopodobnie przebywa w Naddniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii wspieranym przez Rosję.

Romanowski jest w Naddniestrzu? „Tradycyjne miejsce, gdzie ludzie wyjeżdżali”

W trakcie rozmowy prowadzący pytał przedstawiciela PiS-u o komentarz dotyczący doniesień w sprawie Marcina Romanowskiego.

– Pan redaktor powiedział, że poseł Romanowski jest poza krajem. W pewnym sensie, jeśli mówimy o Naddniestrzu, to jest też hipotetyczne, jest to w szerokim tego słowa znaczeniu teren dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów (...). Tradycyjne miejsce, gdzie ludzie wyjeżdżali – stwierdził Karski.

Wówczas prowadzący, Piotr Kraśko odpowiedział Karskiemu, że „nie poszedł aż tak daleko, żeby stwierdzić, że Naddniestrze to część Rzeczpospolitej”. – Do drugiego rozbioru – uznał wtedy Karski.

Do rozmowy włączył się wówczas Bartosz Arłukowicz. – Protestuję. Nie jesteśmy w programie kabaretowym (...). Być może pana Naddniestrze bawi. Polaków Naddniestrze nie bawi. W Naddniestrzu stacjonują ruskie służby i ruscy żołnierze. Niech pan przyjmie do wiadomości, że pan, jako rzecznik dyscyplinarny, z 30-letnim stażem, czym się pan chlubi (...), nie jest w stanie wyrzucić Romanowskiego i jeszcze pan udowadnia, że to są jakieś żarty – stwierdził Arłukowicz.

W odpowiedzi na nasz tekst prof. Karski doprecyzował: „mówiłem, iż są to historyczne Dzikie Pola” – co trudno było usłyszeć podczas rozmowy. Doprecyzował także: „ludzie tam uciekali i powstawały tylko legendy, czy tam są, czy też nie”.

„Dziś też: na temat ewentualnego pobytu tam posła Romanowskiego jedno mówi Premier Tusk (że tam jest), a co innego Prokuratura (że go tam nie ma). W Naddniestrzu jest też Raszków, gdzie nabito Azję na pal, oraz Czarci Jar, gdzie Horpyna przetrzymywała Helenę Kurcewiczównę” – przekazał nam prof. Karski.

Romanowski jest w Naddniestrzu? „Polskie służby specjalne mają pewne informacje”

Przypomnijmy, w ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, że Romanowski miał wysłać list do Polski, w którym prosił o list żelazny. Pojawiły się też informacje, że ma przebywać w Naddniestrzu – nie ma na to jednak stuprocentowych dowodów. W rozmowie z Onetem Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przekazał jednak, że „polskie służby specjalne mają pewne informacje bezspornie świadczące o tym, że poszukiwany znalazł schronienie i wsparcie u rosyjskich towarzyszy w Naddniestrzu”.

Źródło: TVN24, Onet
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...