Ta tragedia wstrząsnęła Polską. Tłum: Stop zabójcom drogowym!
Młody mężczyzna jest podejrzany o to, że 22 sierpnia wjechał samochodem w parę, która szła spokojnie z wózkiem po chodniku. Rodzice nie przeżyli, zaś ich ośmiomiesięczne dziecko znajduje się obecnie w ciężkim stanie w szpitalu.
Kierowca został doprowadzony do prokuratury – tłumaczył, że wszystkiemu winna jest nawierzchnia w kiepskich stanie. Zdaniem ekspertów to nie to było problemem, lecz prędkość, z jaką jechał młodzieniec – ze wstępnych ustaleń organów ścigania wynika, że miał on przekroczyć dozwolone na tym odcinku 30 km na godz. Droga była zresztą śliska (po ulewie), więc powinien on dostosować styl jazdy do panujących na niej warunków. Ostatecznie o winie podejrzanego zdecyduje jednak sąd.
Przez to, że stracił nad autem panowanie, zginęły dwie osoby, a trzecia została osierocona. Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością, która zebrała się na Podgórzu, by przez godzinę być myślami z bliskimi ofiar, a także z dzieckiem, które walczy o życie.
Tłum ludzi na krakowskim Podgórzu. Zebrał się w jednym celu. „Stop zabójcom drogowym”
Uczestnicy wydarzenia mieli na ustach i wypisane na plakatach hasła: „Stop zabójcom drogowym!”, „Bezpieczna droga do szkoły, pracy i parku to nie luksus”, „Chodzi o życie”, „Dość bierności państwa!”, „Ile jeszcze osób musi zginąć, żeby coś się zmieniło?!” – a także wiele innych.
Reporterzy Polskiej Agencji Prasowej rozmawiali z mieszkańcami o wypadku i bezpieczeństwie drogowym. Jeden z mężczyzn stwierdził, że „nielegalne wyścigi są chlebem powszednim w Krakowie, a głośne wydechy samochodów słyszy się bardzo często”.
Dlaczego ludzie wzięli udział w Godzinie Ciszy? – Przyszliśmy ze względu na pamięć o osobach, które tutaj straciły życie, zostały zabite. Żeby może jako lokalni mieszkańcy coś zrobić, żeby to milczenie zostało usłyszane – podkreśliła młoda kobieta.
Tragedia w Krakowie. Był wypadek, jest areszt
Kierowca usłyszał zarzut w oparciu o Kodeks karny – jest podejrzany o nieumyślne spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Obecnie znajduje się w areszcie tymczasowym.