Minister cyfryzacji chce kary dla giganta technologicznego. „Koniec dzikiego zachodu”
Wicepremier Krzysztof Gawkowski treść wniosku, który skierował do wiceprzewodniczącej KE Hanny Virkkunen (zajmuje się ona sprawami m.in. w obszarze bezpieczeństwa i suwerenności technologicznej) udostępnił na platformie X. „Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania” – podkreślił.
Szef MC wskazał, że chce „nałożenia na Metę kary w wysokości miliarda złotych”, czyli 250 milionów euro.
Krzysztof Gawkowski: Tego tolerować nie będziemy
Resort Gawkowskiego poddał analizie materiały dowodowe, a także odpowiedzi, jakie polska strona otrzymywała od giganta technologicznego (którego szefem jest Mark Zuckerberg). Do ministerstwa docierały też kolejne doniesienia medialne „o braku kontroli nad publikowanymi treściami” w mediach społecznościowych.
To wszystko – zdaniem wiceszefa rządu – świadczy o „bezczynności i nieskuteczności w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści”. „To nie będzie tolerowane, oczekuję, że KE szybko przeprowadzi postępowanie i nałoży [na Metę – przyp. red.] karę. Dowodów jest aż nadto” – zaznaczył.
Gawkowski – oprócz wniosku do europejskiego organu – opublikował też żądanie do amerykańskiej firmy. „Wzywam do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć” – stwierdził.
Niepokojące dane CERT Polska
W dokumencie przesłanym do KE ministerstwo powołało się m.in. na badania Computer Emergency Response Team, działającego w strukturach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej-Państwowego Instytutu Badawczego.
„W przeprowadzonym przez CERT Polska teście zgłoszono Meta 122 reklamy zakwalifikowane jako oszustwa. W 106 przypadkach – czyli 86,8 proc. zgłoszeń – Meta zakończyła sprawę decyzją o nieusunięciu reklamy. Jedynie 10 reklam zostało usuniętych, a w 6 przypadkach nie udzielono odpowiedzi” – ujawnił resort.