Żurek z ofertą dla Piesiewicza. „Zachęcamy do współpracy”

Dodano:
Waldemar Żurek Źródło: Flickr / Ministerstwo Sprawiedliwości
Waldemar Żurek zachęca Radosława Piesiewicza do współpracy z prokuraturą. Ujawnienie przestępstw może wpłynąć na wysokość jego kary.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek publicznie zachęcił Radosława Piesiewicza do podjęcia współpracy z organami ścigania. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego usłyszał zarzuty związane ze sprawą Zondacrypto, a prokuratura chce jego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. – Prokuratura zawsze na to liczy i my również do tego zachęcamy – powiedział Żurek w wywiadzie dla Interii, pytany, czy śledczy oczekują, że Piesiewicz pójdzie na współpracę podobnie jak były prezes Zondacrypto Przemysław Kral.

Prezes PKOl może zabiegać o łagodniejszą karę

Waldemar Żurek tłumaczył, że podejrzany, który ujawni sposób popełnienia przestępstwa i przekaże informacje istotne dla postępowania, może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Minister zastrzegł jednocześnie, że wszystkie wyjaśnienia muszą zostać dokładnie sprawdzone i potwierdzone innymi dowodami.

Zgodnie z art. 60 Kodeksu karnego podejrzany współdziałający z innymi osobami może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary, jeżeli ujawni uczestników przestępstwa oraz jego istotne okoliczności. Konieczny jest jednak wniosek prokuratora, a ostateczne rozstrzygnięcie należy do sądu. Sama deklaracja gotowości do współpracy nie wystarczy.

Mechanizm ten jest potocznie nazywany instytucją „małego świadka koronnego”. Taka osoba nadal pozostaje podejrzanym, a później oskarżonym, ale może uzyskać karę poniżej standardowego zagrożenia.

Płatna protekcja i pokrzywdzenie wierzycieli

Radosław Piesiewicz usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy płatnej protekcji, czyli powoływania się na wpływy i podejmowania się pośrednictwa w zamian za korzyść majątkową lub osobistą. Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Drugi zarzut związany jest z faworyzowaniem jednego z wierzycieli kosztem pozostałych w sytuacji grożącej niewypłacalności. Według śledczych Piesiewicz miał odzyskać cały kapitał zainwestowany w Zondacrypto, podczas gdy wypłaty pieniędzy należących do innych klientów giełdy były blokowane.

Prokuratura złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Żurek przekazał, że śledczy dostrzegają ryzyko utrudniania postępowania lub ucieczki. O zastosowaniu aresztu zdecyduje sąd.

Zegarek za 40 tys. euro jednym z wątków śledztwa

Jednym z badanych wątków jest zegarek marki Patek Philippe o wartości około 40 tys. euro. Według ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24 Przemysław Kral miał przekazać go Piesiewiczowi wraz z innymi prezentami w związku z możliwym pośrednictwem w sprawie problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Piesiewicz zaprzecza, że otrzymał zegarek jako prezent. Twierdzi, że Kral jedynie pomógł mu w zakupie, a należność została później spłacona w ratach z prywatnych pieniędzy. Waldemar Żurek ocenił te wyjaśnienia jako niewiarygodne. Podkreślił jednak, że prokuratura nie może opierać się wyłącznie na zeznaniach jednej osoby i musi zgromadzić dowody, które będzie można zweryfikować przed sądem.

Żurek nie ujawnia statusu Przemysława Krala

Minister odmówił odpowiedzi na pytanie, czy Kral formalnie uzyskał status „małego” albo „dużego” świadka koronnego. Zasłonił się tajemnicą śledztwa i procedurami, które nie pozwalają mu obecnie ujawnić takich informacji. Bronił jednak samej współpracy prokuratury z osobami podejrzanymi o udział w przestępstwach. Argumentował, że instytucja świadka koronnego pozwalała w przeszłości rozbijać szczelne grupy przestępcze i przełamywać zmowę milczenia.

Według Żurka najważniejsze jest ujawnienie całego procederu, ustalenie wszystkich uczestników oraz odzyskanie pieniędzy należących do poszkodowanych. Prokuratura Krajowa informowała, że w śledztwie bada m.in. finansowanie fundacji i przedsięwzięć politycznych, Telewizji Republika, konferencji CPAC, relacje Zondacrypto z Piesiewiczem oraz ewentualną pomoc udzielaną Marcinowi Romanowskiemu.

Śledczy zabezpieczyli dotychczas ponad 100 mln zł, które w przyszłości mogą zostać przeznaczone na zaspokojenie roszczeń pokrzywdzonych.

Źródło: WPROST.pl / Interia, Prokuratura Krajowa
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...