Najgłośniejsza eksmisja w kraju. Tłum wdał się w przepychanki z policją
W środę 2 września kontynuowano eksmisję mieszkańców Osiedla Maltańskiego. Tym razem jednak na miejsce tłumnie przybyli aktywiści, którzy stanęli w obronie pani Sandry. Problem zaczął się, kiedy Kościół sprzedał grunty, mimo wcześniejszych zapewnień mieszkańców o innej decyzji.
Poznań. Eksmisja z Osiedla Maltańskiego, trwa protest
„Mieszkam tu 33 lata i nie wyczerpałam wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną miejsca zamieszkania. Parafia Jana Jerozolimskiego za Murami zdecydowała się na wezwanie komornika wszczęcie eksmisji” – podkreślała pani Sandra w oświadczeniu, które przesłała portalowi ePoznań.
Jak informowali obecni przy jej domu reporterzy Polsat News, komornik przez około godzinę negocjował z panią Sandrą. Służby planowały rozwiązać sprawę pokojowo, ale kilkadziesiąt osób protestowało na Osiedlu Maltańskim, uniemożliwiając komornikowi dalsze działania. W końcu przed protestującymi stanął kordon policji i doszło do przepychanek. Funkcjonariusze siłowo wyciągali pojedyncze osoby, odnosząc je poza teren eksmisji.
Znani politycy nagłaśniają eksmisje w Poznaniu
Wśród protestujących pojawił się znany działacz społeczny Piotr Ikonowicz. Sprawę Osiedla Maltańskiego nagłaśniała też w Sejmie posłanka partii Razem Marcelina Zawisza. – To druga eksmisja na zlecenie Kościoła. Jak wygląda sytuacja w Poznaniu? Sytuacja w Poznaniu wygląda tak, że kuria ramię w ramię z deweloperem i przy przyzwoleniu miasta, którym rządzi Koalicja Obywatelska, wyrzucają z domów ludzi, którzy te domy po prostu budowali cegła po cegle – oburzała się.
– Kuria sprzedała tych ludzi za 421 milionów złotych. To są pieniądze, które straciło miasto Poznań. To są pieniądze, za które kuria, Kościół, sprzedaje ludzkie życie – dodawała posłanka. O głośnej eksmisji pisał wcześniej reportażysta Filip Springer.
„Za rekordowe 421 milionów złotych poznańska kuria ubiła z deweloperem interes życia, sprzedając atrakcyjne tereny nad Jeziorem Maltańskim. Szkopuł w tym, że wraz z cennymi hektarami pozbyła się setek mieszkańców, którzy żyli tam od pokoleń” – zauważał.