Do tej pory najdrożej sprzedanymi gruntami w Poznaniu były działki na Łazarzu, za które w 2020 roku zapłacono 114,5 mln zł. Teraz za Osiedle Maltańskie Kościół dostanie od dewelopera aż 421 mln złotych. Teren nabyła spółka JHM Development, która zamierza wybudować tam „osiedle premium”, jak pisze Springer.
Poznań. Springer oburzony sprzedażą ziemi pod Osiedlem Maltańskim
W tekście z cyklu „13 pięter” pisarz podkreśla, że poznańska transakcja to coś więcej niż tylko rekordowa sprzedaż czy nawet „lokalny skandal”. Jego zdaniem to „soczewka, w której skupia się wieloletnia i systemowa znieczulica panująca w polskiej polityce mieszkaniowej”.
Umowę o sprzedaży ziemi pod Osiedlem Maltańskim nazywa „bezwzględną” i podkreśla, że razem z 12-hektarową działką Kościół sprzedał de facto mieszkających tam ludzi. „Malta to przede wszystkim brutalny dowód na to, jak po macoszemu traktuje się w Polsce sprawę mieszkaniową. A cierpią na tym najsłabsi” – pisał w swoim felietonie.
Podkreślał, że od lat wiadomo było, że Kościół w końcu sprzeda atrakcyjne grunty inwestorom, a władze miasta przez długi czas „umywały ręce”. Prezydentowi Ryszardowi Grobelnemu wypomniał, że zamiast zająć się sytuacją mieszkańców Osiedla Maltańskiego, wybudował w okolicy drogi aquapark. Dla problematycznych mieszkańców stworzył „getto z blaszanych kontenerów”, które zlikwidowane zostało dopiero przez jego następcę.
Springer: Najdroższy i najsmutniejszy pomnik systemowej kapitulacji
Springer podkreśla jednak, że i Jacek Jaśkowiak nie dokonał przełomu w kwestii mieszkaniowej. Przez ostatnie 10 lat w Poznaniu budowano rocznie średnio 170 mieszkań komunalnych, co według pisarza stanowi „kroplę w morzu potrzeb”.
„Bomba na Osiedlu Maltańskim nie wybuchła z dnia na dzień. Tykała latami, problem nabrzmiewał na oczach wszystkich. Był czas i były narzędzia, by rozwiązać go systemowo – wypracować modelowy precedens” – zwracał uwagę autor felietonu. Ubolewał, że zamiast tego dostaliśmy dowód na możliwość sprzedaży ziemi razem z ludźmi.
„Zaraz wjadą tam buldożery. Zrównają z ziemią domy i resztki zielonego płotu, a wraz z nim zniknie dowód na to, jak władza – ludowa, kościelna, a na końcu samorządowa – przez pół wieku traktowała obywateli” – podsumował. Osiedle Maltańskie nazwał na końcu „najdroższym i najsmutniejszym pomnikiem naszej systemowej kapitulacji”.
Czytaj też:
Po kontrowersyjnym materiale TVN zawrzało. Do KRRiT wpłynęło kilkaset skargCzytaj też:
Profanacja w białostockim kościele. Pluł na ołtarz, rzucił krzyżem
