Andrzej Duda mówi o zmianie postawy Zełenskiego. Padły gorzkie słowa
Andrzej Duda po raz pierwszy szerzej odniósł się do decyzji o przyznaniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W programie „Synteza” na antenie Newsmax Polska podkreślił, że odznaczenie zostało nadane w szczególnym momencie — po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Były prezydent przypomniał, że Zełenski pozostał w Kijowie i kierował obroną kraju. Jego zdaniem postawa ukraińskiego przywódcy miała znaczenie także dla bezpieczeństwa Polski.
— Nadałem ten order prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu po rosyjskiej agresji na Ukrainę za jego postawę jako polityka, jako sąsiada Polski, jako patrioty swojego kraju — wyjaśnił Duda.
Duda: decyzję o Orderze dla Zełenskiego trzeba oceniać w kontekście początku wojny
Andrzej Duda zwrócił również uwagę na skalę polskiej pomocy wojskowej. Jak przypomniał, Warszawa przekazała Ukrainie ponad 360 czołgów w okresie, gdy część państw zachodnich nie była jeszcze gotowa na dostawy ciężkiego uzbrojenia.
Według byłego prezydenta decyzję o orderze należy oceniać właśnie w kontekście pierwszego roku wojny i roli Zełenskiego w organizowaniu ukraińskiego oporu.
Nawrocki odebrał Zełenskiemu odznaczenie
Sprawa wróciła po decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Powodem było nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Ukraiński prezydent poinformował następnie, że odsyła odznaczenie do Polski.
Duda zaznaczył, że Nawrocki dysponuje aktualnymi informacjami dotyczącymi relacji polsko-ukraińskich, do których były prezydent nie ma już dostępu. Przyznał jednocześnie, że jego dzisiejsza ocena postawy Zełenskiego różni się od tej sprzed kilku lat.
Duda: Szkoda, że tak się stało
Zapytany, czy żałuje przyznania orderu, Andrzej Duda odpowiedział przecząco.
— Ja wiem, że to jest polityka. Mogę powiedzieć tak: szkoda, że tak się stało — stwierdził.
Były prezydent podkreślił, że dobre relacje z Ukrainą nadal leżą w interesie Polski. Andrzej Duda zastrzegł jednak, że współpraca musi opierać się na partnerstwie i wzajemności. Jego zdaniem nawet najbliżsi partnerzy nie mogą przekraczać określonych granic, a polska polityka powinna odpowiednio reagować na takie sytuacje.