W TK ważą się losy budżetu. Nowy sędzia ujawnia, jak próbowano na niego wpłynąć
W Trybunale Konstytucyjnym trwa walka o poparcie Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka i Sławomira Patyry. Jak relacjonują rozmówcy Onetu, nowym sędziom miano sugerować różne udogodnienia w zamian za udział w Zgromadzeniu Ogólnym bez stawiania warunków. Chodziło przede wszystkim o rezygnację z żądania dopuszczenia do obrad pozostałych nowych sędziów, których prezes Bogdan Święczkowski nie uznaje. Ich grono liczy już pięć osób.
Trójka sędziów może przesądzić o budżecie TK
Stawka jest wysoka. Zgromadzenie uchwala projekt wydatków TK, a do obrad potrzeba 10 sędziów. Święczkowski dwukrotnie w tym roku nie zdołał ich przeprowadzić. Według opisu Onetu brak uchwały oznacza zagrożenie dla finansowania Trybunału w 2027 r.
Jednym z opisywanych udogodnień miały być przejazdy służbowymi samochodami. Sędziowie mieszkający poza Warszawą mają już prawo do bezpłatnych podróży między domem a TK: pociągiem, samolotem lub własnym autem ze zwrotem kosztów paliwa. Jeden z nowych sędziów powiedział jednak Onetowi, że wcześniej niektórych sędziów odwożono do domów samochodami Trybunału, także do odległych miast.
— Pojawiały się jakieś tego rodzaju sugestie, że ja też bym tak mógł — przyznał sędzia.
Korzystanie z takiej możliwości uznał za nie do pomyślenia, skoro przysługują mu darmowe bilety.
Według rozmówców redakcji TK dysponuje czterema autami z kierowcami. Dwa są przypisane prezesowi i wiceprezesowi, a pozostałe miały służyć m.in. do przejazdów sędziów do domów.
„Kumaty” asystent za spokój? Tak relacjonują to rozmówcy
Kolejny wątek dotyczy asystentów, czyli prawników pomagających przygotowywać projekty orzeczeń. Według jednego z rozmówców Onetu po Trybunale krążyły informacje, że przydział sprawnego asystenta miał zależeć od postawy nowych sędziów wobec kierownictwa. Trójka nowych sędziów otrzymała asystentów po osobach, które przeszły w stan spoczynku. Jak opisuje Onet, nie pozwolono im wybrać współpracowników, a częścią z nich muszą dzielić się z innymi sędziami.
Jeden z nowych sędziów twierdzi również, że kierownictwo odmówiło przekazania informacji o liczbie zatrudnionych asystentów, powołując się na tajemnicę.
Paszport dyplomatyczny przedstawiony jako bonus
Rozmówca Onetu opisuje też ofertę, którą miał usłyszeć jeden z nowych sędziów. Za przyjście na Zgromadzenie bez warunków kierownictwo miało „załatwić” mu przechodzenie przez lotniskowe bramki bez kolejki. Według tej relacji propozycja dotyczyła paszportu dyplomatycznego. Tymczasem taki dokument przysługuje każdemu sędziemu TK z mocy ustawy — wyjaśniał Onetowi rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Sędzia musi go odebrać w ministerstwie. W opisanej przez rozmówcę sytuacji ustawowe uprawnienie miało więc zostać przedstawione jako szczególny przywilej.