Nie każda bzdura napisana przez prawników staje się wykładnią prawa. Nawet jeśli przedstawiają ją osoby zatrudnione w Kancelarii Prezydenta. Jedyną konsekwencją odmowy przyjęcia ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego powinno być stwierdzenie, że prezydent nie wykonuje ciążącego na nim obowiązku. Nie oznacza to jednak, że sędziowie wybrani przez Sejm przestają być sędziami albo że ich status zależy od uznania głowy państwa.
To zasadnicza różnica, o której w sporze dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego zbyt często się zapomina. Sędziów TK wybiera Sejm. Nie prezydent. Nie są oni wybierani na raty, a ślubowanie nie jest drugim etapem wyboru, w którym głowa państwa może zaakceptować albo odrzucić decyzję parlamentu.
Prezydent może odmówić. Ale czy może zablokować państwo?
Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
