„Doda z Pawelcem wylali pomyje na moją rodzinę”
Doda, podczas Balu Dziennikarzy oświadczyła, że Piotr Tymochowicz, zamiast udzielać jej rad "za symboliczną złotówkę" powinien zainteresować się tym, kto jest ojcem jego dziecka.
Matka dziecka, postanowiła zabrać głoś w tej sprawie. We wzruszającym oświadczeniu pani Marzena podkreśla, jak trudne jest dla niej, jako kobiety, publicznie poruszanie spraw intymnych. Jak każda matka i kobieta, ma prawo do zachowania dla siebie spraw najbardziej osobistych, o których "nigdy nikomu nie chciałaby mówić". Jednak, pomimo prawa do prywatności, "przez tych dwoje ludzi" (Doda i "Pawelec" – przyp. red.) została zmuszona do opowiedzenia rzeczy bardzo dla niej przykrych. – Kiedy "Pawelec" dowiedział się, że jestem w ciąży, kazał mi to dziecko usunąć – mówi pani Marzena. Zdradza też, że znany radiowiec sfałszował dokument w klinice w Berlinie, który mówi o tym, że "miała robione in vitro z Piotrem Tymochowiczem".
Zdradza również, że "Pawelec"nie tylko ją skrzywdził, ale również inne kobiety padły ofiarą jego okrucieństwa. – Dowiedziałam się, że inna kobieta również była w tym samym czasie z nim w ciąży. Ojcostwa musiała dochodzić prawnie – opowiada pani Marzena.
– W tym trudnym dla mnie okresie to właśnie Piotr Tymochowicz opiekował się mną w czasie ciąży, po porodzie, i to on jest z nami do dzisiaj – podkreśla. – Chciałabym zapewnić swojemu dziecku szczęśliwe dzieciństwo. Doda zapewne takie miała – chociaż jej ojciec usunął z niego jej brata – i wie, jak ważne są więzi małej dziewczynki z kochającym ojcem. Jednak dzisiaj odmawia tego prawa mojemu dziecku.