Nergal przed sądem za podarcie Biblii

Dodano:
W Sądzie Rejonowym w Gdyni rozpoczął się proces lidera zespołu Behemoth Adama Darskiego, oskarżonego o znieważenie uczuć religijnych. Na koncercie w 2007 r. Darski podarł Biblię, nazywając ją "księgą kłamstw". Przed wejściem do gdyńskiego sądu, manifestowali członkowie Ruchu Poparcia Palikota, którzy chcieli w ten sposób wesprzeć Darskiego.
Prokuratura oskarżyła Darskiego na podstawie doniesienia kilku posłów PiS oraz Ryszarda Nowaka przewodniczącegoOgólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami, którzy obejrzeli w internecie film z koncertu. Zeznający jako świadek Darski potwierdził, że incydent zBiblią miałmiejsce. Zaznaczył jednak, że koncert, na którym do niego doszło, byłimprezą zamkniętą - biletowaną. Lider Behemotha dodał, że zespołowizależy na tym, by na jego koncerty nieprzychodziły osoby "postronne, które nie rozumieją przekazu i mogą gomylnie zrozumieć". Dodał, że według jego wiedzy żadna z kilkuset osób obecnych nawspomnianym koncercienie poczuła się obrażona podarciem Biblii i towarzyszącym temu słowom. - Obrażone zostały natomiast osoby, które nie były na koncercie, którenie rozumieją kontekstu i przekazu" -powiedział Darski.

Muzyk dodał też, że na każdym bilecie wstępu na koncertznajdowała się adnotacja, że występu nie wolno nagrywać czy filmować,nie wolno też rozpowszechniaćzarejestrowanego materiału. "Zapis, który znalazł się w internecie, byłwięc wykonany nielegalnie - powiedział Darski. Lider Behemotha dodał, że drąc Biblię i wygłaszająckrytykę pod jej adresem, nie miał zamiaru nikogo obrazić. Wyjaśnił, żebyła to "metafora artystyczna". - Jestem wolnym człowiekiem, żyjącym -mam nadzieję, w wolnym kraju. Mimo, żepublicznie nie uznaję wartości zawartych w Biblii czy Dekalogu, to nieznaczy, że nie jestem porządnym, pożytecznym człowiekiem - powiedział.

Zeznania składał takżeNowak, który występuje na procesie jako oskarżyciel posiłkowy. Nowakpowiedział, że Darski nie jest dla niego artystą, ale "śpiewającymsatanistą". - Dla mnie, jako osobywierzącej, to, co zrobił na koncercie, było rzeczą straszną. Pozobaczeniu filmu nie mogłem się nadziwić, że w XXI wieku człowiekwykształcony, magister historii, zrobił cośtakiego - podkreślił. Nowak dodał, że uznaje Darskiego za "osobę niebezpieczną". - Najego koncerty w większości chodzi niepełnoletnia młodzież, a on wczasie koncertówpropaguje satanizm - ideologię śmierci - oświadczył.

Sprawa dotyczy koncertu z września 2007 roku w klubie "Ucho" wGdyni, podczas którego Darski podarł Biblię i rozrzucił jejstrzępy wśród publiczności, nazywając przy tym Biblię m.in. "kłamliwąksięgą". Potem kartki Biblii miały zostać spalone przez fanów zespołu.

PAP, arb
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...