Palec Mourinho w oku trenera Barcy?
Hiszpańskie media napiętnowały zachowanie trenera "Królewskich" Mourinho, który miał rzekomo włożyć palec w oko (niektórzy piszą o "złapaniu za ucho") asystenta Pepa Guardioli, Tito Vilanovy. W rewanżu członek sztabu szkoleniowego Dumy Katalonii odepchnął Portugalczyka. Na konferencji prasowej Mourinho nie chciał rozmawiać na temat incydentu. - Tito, Pito Vilanova? Nie wiem, jak się nazywa i kim on jest - odparł 48-letni trener, któremu po sukcesach w FC Porto, Chelsea Londyn i Interze Mediolan niezbyt dobrze wiedzie się w Hiszpanii. Prowadzony przez niego Real jest wyraźnie w cieniu świętującej kolejne triumfy (zwycięstwo w Lidze Mistrzów i ekstraklasie) Barcelony. Madrycki zespół zdobył tylko Puchar Króla. - Jeśli chodzi o sytuację z końcówki gry, obrazki mówią same za siebie. Niektórych rzeczy nie wolno robić. A Mourinho nie musi znać Vilanovy, który jest dla mnie bardzo ważną osobą w teamie. Ja z kolei wiem kim są Aitor Karanka i Rui Faria (współpracownicy trenera Realu) - przyznał Guardiola. - Mourinho niszczy hiszpańską piłkę nożną. To nie zdarzyło się po raz pierwszy, trzeba wreszcie z tym skończyć. Ktoś musi wreszcie coś z tym zrobić - dodał obrońca zwycięskiej ekipy Gerard Pique, odnosząc się do szarpaniny na murawie.
PAP, arb