Palec Mourinho w oku trenera Barcy?

Palec Mourinho w oku trenera Barcy?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fantastyczny Leo Messi, dziewięć goli i triumf Barcelony - tak w skrócie wyglądał Superpuchar Hiszpanii. Sporo emocji budzi szarpanina z końcówki rewanżu z Realem; trener "Królewskich" Jose Mourinho rzekomo włożył palec w oko asystentowi szkoleniowca Barcy.
Już po upływie regulaminowych 90 minut drugiego meczu Superpucharu Hiszpanii brutalnie sfaulowany przez Marcelo został wracający do Barcelony po kilkuletnim pobycie w Arsenalu Londyn Cesc Fabregas (wcześniej zdążył asystować Messiemu). Brazylijczyk otrzymał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką, a na murawie doszło do przepychanek, które skończyły się czerwonymi kartonikami dla przebywających już na ławce rezerwowych Mesuta Oezila (Real) i Davida Villi (Barca).

Hiszpańskie media napiętnowały zachowanie trenera "Królewskich" Mourinho, który miał rzekomo włożyć palec w oko (niektórzy piszą o "złapaniu za ucho") asystenta Pepa Guardioli, Tito Vilanovy. W rewanżu członek sztabu szkoleniowego Dumy Katalonii odepchnął Portugalczyka. Na konferencji prasowej Mourinho nie chciał rozmawiać na temat incydentu. - Tito, Pito Vilanova? Nie wiem, jak się nazywa i kim on jest - odparł 48-letni trener, któremu po sukcesach w FC Porto, Chelsea Londyn i Interze Mediolan niezbyt dobrze wiedzie się w Hiszpanii. Prowadzony przez niego Real jest wyraźnie w cieniu świętującej kolejne triumfy (zwycięstwo w Lidze Mistrzów i ekstraklasie) Barcelony. Madrycki zespół zdobył tylko Puchar Króla. - Jeśli chodzi o sytuację z końcówki gry, obrazki mówią same za siebie. Niektórych rzeczy nie wolno robić. A Mourinho nie musi znać Vilanovy, który jest dla mnie bardzo ważną osobą w teamie. Ja z kolei wiem kim są Aitor Karanka i Rui Faria (współpracownicy trenera Realu) - przyznał Guardiola. - Mourinho niszczy hiszpańską piłkę nożną. To nie zdarzyło się po raz pierwszy, trzeba wreszcie z tym skończyć. Ktoś musi wreszcie coś z tym zrobić - dodał obrońca zwycięskiej ekipy Gerard Pique, odnosząc się do szarpaniny na murawie.

PAP, arb