Jak wynika z najnowszych badań nad ludzkimi zachowaniami, problem z porannym wstawaniem nie zawsze wiąże się z brakiem motywacji. W wielu przypadkach mamy do czynienia z tak zwanym oporem psychologicznym, czyli stanem, w którym umysł wycofuje się z aktywnego uczestnictwa w codziennym życiu, a ciało niejako „podąża” za wspomnianym sygnałem.
Co to oznacza w praktyce? Osoba dotknięta tym problemem budzi się, ale nie jest w stanie zmobilizować się do działania. Badacze wskazują na to, że nie jest to typowe lenistwo czy kwestia wygody, ale wewnętrzne napięcie i swoista blokada. Taka sytuacja wiąże się z intensywną wewnętrzną walką, rosnącym stresem i frustracją. To zjawisko nie ma nic wspólnego z klasycznym rozumieniem lenistwa. Osoba dotknięta wspomnianym problemem często chce działać, ale nie jest w stanie zrobić tego pierwszego, najważniejszego kroku – kroku z łóżka.
Gdy ciało mówi „nie”
Naukowcy podkreślają, że utożsamianie trudności z porannym wstawaniem wyłącznie z brakiem chęci do działania jest sporym uproszczeniem – w rzeczywistości jest to bowiem znacznie bardziej złożony proces, obejmujący zarówno psychikę, jak i reakcje fizjologiczne organizmu.
Zjawisko to bywa łączone z tak zwaną dysanią. Dotknięte nią osoby nie tylko mają problem z wyjściem z łóżka po przebudzeniu, ale i czują obezwładniającą potrzebę ponownego zaśnięcia. Objawy mogą utrzymywać się nawet od jednej do dwóch godzin po pobudce.
Eksperci cytowani przez portal medonet.pl wskazują, że problemy z porannym wstawaniem mogą być sygnałem różnych schorzeń lub zaburzeń. Wśród najczęściej pojawiających się wymieniają depresję, zespół zmęczenia chronicznego, fibromialgię, bezdech senny czy anemię. Także zaburzenia pracy tarczycy, cukrzyca czy choroby serca lub po prostu zaburzenia snu mogą powodować silne zmęczenie, które nie ustępuje nawet po przespanej nocy.
Klucz to przyczyna, nie objaw
Jak podkreślają lekarze, w takiej sytuacji najważniejsze jest to, by nie bagatelizować problemu. Trudności z porannym wstawaniem mogą być sygnałem, że organizm lub psychika potrzebują zdecydowanego wsparcia.
Zamiast przypisywać sobie łatkę „leniwego”, warto przyjrzeć się bliżej swojemu samopoczuciu i – w razie potrzeby – skonsultować to ze specjalistą.
Czytaj też:
Wczesne pobudki na starość. Eksperci wyjaśniają przyczynyCzytaj też:
To nie depresja ani przemęczenie. Prof. Dębska: tak zaczyna się menopauza
