O zaginięciu i zakończeniu poszukiwań matki chrzestnej Tomasza Komendy „Gazeta Wyborcza” napisała 11 marca. Jak się okazało, zwłoki kobiety odkryli pracownicy Zarządu Zasobu Komunalnego, którzy 8 grudnia 2025 roku opróżniali mieszkanie przy ulicy Strzegomskiej we Wrocławiu. Zmumifikowane ciało Stanisławy S. znaleźli w łazience.
Odnaleziono ciało chrzestnej Tomasza Komendy. Służby badają sprawę
Dziennikarze „Faktu” dowiedzieli się, że szczątki kobiety mogły czekać na odnalezienie bardzo długo. — Jakieś dwa lata leżała nieżywa w tym domu – mówiła dziennikarzom sąsiadka zmarłej. Dlaczego zwłok nie odkryto wcześniej, mimo że do lokalu zaglądano co najmniej kilka razy?
Sytuację wyjaśnia obecnie prokuratura. Rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Damiana Pownuk zaznaczał, że śledztwo nie obejmuje działań policji w sprawie zaginięcia i poszukiwań kobiety. Tę sprawę policjanci badają we własnym zakresie. Komenda Miejska Policji we Wrocławiu potwierdziła, że rozpoczęto kontrolę wewnętrzną, mającą sprawdzić prawidłowość działań funkcjonariuszy w związku z poszukiwaniami Stanisławy S.
Zaginięcie chrzestnej Komendy. Wpadka policji?
„GW” dowiedziała się, że policjanci mieli podjąć liczne działania w związku z poszukiwaniami kobiety, ale pominęli przeszukanie jej mieszkania, ponieważ wcześniej w środku pojawiać miała się administracja i rodzina zaginionej i nie zgłosiła niczego podejrzanego. Mieszkanie miało sprawiać wrażenie opuszczonego. Pracownicy ZZK mieli zaglądać do niego nawet kilka razy.
– I znowu odbijam się od ściany jak przy sprawie Tomka. Najgorsza jest ta opieszałość i traktowanie ludzi z góry. Że my nie możemy wejść, zobaczyć, nic nam nie wolno. Mówiłam policji i administracji, żeby sprawdzili w mieszkaniu siostry, czy na pewno jej tam nie ma. Zimno było, ona ledwo chodziła, gdzie miałaby iść. A oni, że sprawdzali i nic – żaliła się „Wyborczej” matka Tomasza Komendy i siostra pani Stanisławy.
Czytaj też:
Spór o spadek po Tomaszu Komendzie. Pojawiły się kontrowersjeCzytaj też:
Niewinny skazany na dożywocie? Historia jak Tomasza Komendy
