Obserwatorzy ONZ jadą do Syrii. Reżim przestał strzelać

Dodano:
ONZ wysłał do Syrii obserwatorów (fot. PAP/EPA/YOUSSEF BADAWI)
- Oenzetowscy obserwatorzy odwiedzili leżące na zachodzie Syrii miasto Hims i spotkali się tam z gubernatorem prowincji - poinformowało ONZ i państwowe media. Według działaczy praw człowieka przed wizytą siły rządowe wstrzymały ostrzał tego miasta.

- Ekipa obserwatorów została wysłana do Hims, spotkali się z  gubernatorem - powiedział rzecznik ONZ Chaled al-Masri, dodając, że  następnie odwiedzili dzielnice miasta. Państwowa syryjska agencja prasowa Sana potwierdziła te informacje.

Pierwszy raz od ponad tygodnia w Hims jest spokojnie - podało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Mimo obowiązującego od 12 kwietnia zawieszenia broni w ostatnich dniach zbuntowane dzielnice tego miasta były intensywnie ostrzeliwane. Aktywista z Hims Salim Kabani powiedział, że wojsko ukrywa obecnie pojazdy opancerzone. Poinformował, że czołgi są wycofywane z ulic i  umieszczane w bazie policyjnej.

Reżim wypuszcza

W Syrii przebywa obecnie siedmiu obserwatorów ONZ, których zadaniem jest monitorowanie rozejmu między siłami rządowymi a rebeliantami. Według agencji AP oczekuje się, że mają oni wkrótce odwiedzić Hims. Obserwatorium poinformowało, że w sobotę rano siły rządowe dokonały rewizji i aresztowań w prowincji Dara, na południu kraju. W regionie tym słychać było strzały.

Tymczasem państwowa syryjska agencja prasowa Sana podała, że  "uzbrojeni terroryści" wysadzili o świcie ropociąg w prowincji Dajr az-Zaur na wschodzie kraju. Ponadto według Sany reżim zwolnił 30 osób zaangażowanych w rewoltę przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi. Agencja pisze, że chodzi o  osoby, które "nie miały krwi na rękach". Uwolnienie osób "zatrzymanych bez uzasadnienia" po wybuchu powstania to część sześciopunktowego planu pokojowego opracowanego przez międzynarodowego mediatora Kofiego Annana i przyjętego przez Damaszek. Według Sany od listopada 2011 roku uwolniono 4 tys. więźniów.

Opozycja wzywa: pomóżcie

Narodowa Rada Syryjska (NRS), główne ciało skupiające syryjską opozycję, w komunikacie ponownie zaapelowało do ONZ o natychmiastową interwencję wojskową w Syrii w celu "powstrzymania zbrodni popełnianych przez morderczy reżim na nieuzbrojonym narodzie syryjskim". Według NRS wojska rządowe w sobotę o świcie weszły do będącej bastionem opozycji dzielnicy Bajada w Hims. "Na ulicach i w domach leżą tam stosy ciał męczenników lub ranni, a zniszczenia są przerażające" -  czytamy w komunikacie NRS.

Krwawy bilans

Z szacunków ONZ wynika, że od początku konfliktu, który wybuchł w  marcu 2011 roku, w Syrii zginęło już około 9 tys. osób. Obserwatorium twierdzi, że śmierć poniosło ponad 11 tys. ludzi. Damaszek utrzymuje, że  za atakami na siły rządowe stoją "ugrupowania terrorystyczne".

ja, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...