Siły reżimu atakują Dumę. Annan: wycofajcie ciężką broń

Dodano:
Obserwatorzy ONZ w hotelu Sheraton w Damaszku (fot. PAP/EPA)
Międzynarodowy wysłannik do Syrii Kofi Annan zaapelował do władz w Damaszku, by zaprzestały używania ciężkiej broni i wycofały ją z miast. Według obrońców praw człowieka, siły rządowe atakują Dumę na obrzeżach Damaszku.
Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że w niedzielę w kraju zginęło 11 osób, w tym dwie w Dumie. W komunikacie przesłanym mediom przez rzecznika Ahmada Fawziego, Annan wyraził zadowolenie z przyjętej w sobotę rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przewiduje ona wysłanie do Syrii 300 nieuzbrojonych obserwatorów, których zadaniem będzie monitorowanie przestrzegania rozejmu w kraju.

"To kluczowy moment dla stabilizacji kraju" - poinformował Annan. "Wzywam wszystkie siły: rządowe, opozycyjne czy też inne, by złożyły broń i pracowały wraz z oenzetowskimi obserwatorami na rzecz wzmocnienia kruchego zawieszenia broni" - czytamy w oświadczeniu. Annan, który jest specjalnym wysłannikiem ONZ i Ligi Arabskiej, dodał, że "syryjski rząd musi zaprzestać używania broni ciężkiej i - tak jak się zobowiązał - wycofać ją z miast". Annan wezwał też Damaszek o całkowitego wdrożenia sześciopunktowego planu pokojowego.

Zgodnie z sobotnią rezolucją misja UNSMIS (United Nations Supervision Mission in Syria) ma się rozpocząć w trybie "natychmiastowym" i potrwać 90 dni z możliwością przedłużenia. W skład misji będą wchodzić nieuzbrojeni wojskowi, a także wsparcie cywilne. Liczebność i skład "cywilnego elementu" misji nie zostały sprecyzowane w rezolucji numer 2043. Będzie to misja wysokiego ryzyka, ponieważ mimo obowiązującego od 12 kwietnia kruchego rozejmu w Syrii wciąż dochodzi do aktów przemocy. Nieuzbrojone błękitne hełmy po raz pierwszy zostaną wysłane w rejon konfliktu, w którym nie obowiązuje formalne porozumienie o zawieszeniu broni - pisze agencja AFP.

ONZ opracowało już plan pomocy humanitarnej, którą objęty ma zostać milion Syryjczyków. W piątek ONZ ogłosił, że pomoc ta będzie opiewać na 180 milionów dolarów, ale Biuro NZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) wciąż czeka na zgodę Damaszku, aby rozpocząć działalność w Syrii. Z szacunków ONZ wynika, że od początku konfliktu, który wybuchł w marcu 2011 roku, w Syrii zginęło około 9 tys. osób. Obserwatorium twierdzi, że śmierć poniosło ponad 11 tys. ludzi. Damaszek utrzymuje, że za atakami na siły rządowe stoją "ugrupowania terrorystyczne".

zew, PAP

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...