Proces Katarzyny W. Biegli: Magda została uduszona

Dodano:
Katarzyna W. (fot. Michal Legierski / Newspix.pl ) Źródło: Newspix.pl
Dziś odbywa się ósma rozprawa w procesie Katarzyny W. oskarżonej o zabicie swej półrocznej córki Magdy. Zeznawać mają biegli medycy, którzy wydawali opinie na temat przyczyn śmierci dziecka - podaje tvn24.pl.
Dr Czesław Ch., który brał udział w przygotowywaniu opinii dotyczącej przyczyn zgonu małej Magdy przyznał, że "dochodzenie medyczno-sądowe zmierzające do ustalenia mechanizmu przyczyny śmierci niemowlęcia było w tym przypadku złożone, trudne i wieloetapowe". - Opinia ostateczna miała charakter zespołowy i wielospecjalistyczny. (...) Zawarte w niej ustalenia podtrzymuję w całej rozciągłości - powiedział biegły.

Zeznania złożył też biegły Zbigniew J., który  w sprawie tej wykonał badanie histopatologiczne. Powiedział on, że podczas badania narządów wewnętrznych "nie stwierdził zmian chorobowych, które mogłyby stanowić przyczynę nagłej śmierci niemowlęcia".

W ocenie biegłego dziewczynka została uduszona. - Na podstawie badania można było wyciągnąć wnioski, że zmiany w płucach, nerkach, nadnerczach i rdzeniu nadnerczy, a także wymienione przeze mnie zmiany w wątrobie, przemawiają za ostrym niedotleniem, czyli inaczej mówiąc ich przyczyną jest ostre niedotlenienie w skutek uduszenia gwałtownego. Gwałtowne, to znaczy niechorobowe, spowodowane urazem zewnętrznym - podkreślił dr Zbigniew J.

Biegli wykluczyli też, by dziecko mogło udusić się w wyniku zakopania w ziemi i przysypaniu go kamieniami. Lekarze nie byli w stanie powiedzieć, czy dziecko było reanimowane przez matkę. Katarzyna W. twierdziła wcześniej, że Madzia upadła na podłogę, w wyniku czego zaczęła się dusić. - Należy wykluczyć możliwość, aby akcja reanimacyjna mogła spowodować śmierć dziecka - zaznaczył jeden z biegłych.

Katarzyna W. zgłosiła zaginięcie dziecka 24 stycznia 2012 roku. Twierdziła ona, że dziewczynkę porwano. Po kilku dniach poszukiwań Katarzyna W. przyznała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Według aktu oskarżenia, liczącego ponad 150 stron, Katarzyna W. 17 stycznia wyszukiwała w internecie informacje o tym, "jak zabić bez śladów".  Jak podaje tvn24.pl pierwszą próbę podjęła trzy dni później. Według prokuratorów zdecydowała, że zaczadzi córkę.

ja, TVN24, tvn24.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...